MATRIX PROFESSIONAL INSTACURE BUILD-A-BOND Kalendarz adwentowy pure beauty
Hejka
Jak się czujecie? Czy u Was też tak biało i chłodno? Brr, aż nie chce się wychodzić z domu. Zapraszam Was dziś na recenzje kosmetyku naprawdę fajnego, który uważam, że każdy powinien znać. Kosmetyku do włosów, który rozpieszcza je i bardzo dobrze na nie oddziałuje. Ja jestem mega zadowolona i dziś chciałabym Wam bardzo go polecić!
A kosmetyk ten znalazłam w Kalendarzu Adwentowym Pure Beauty, którego całą zawartość przedstawiłam Wam w ostatnim wpisie. Zachęcam Was bardzo do zęrkniecia, jak bogaty i jakie świetne produkty były w środku! Cały kalendarz oceniam perfekcyjnie!
MATRIX PROFESSIONAL INSTACURE BUILD-A-BOND ODBUDOWUJĄCA MASKA DO WŁOSÓW ZNISZCZONYCH
Opakowanie
Piękna, różowa, plastikowa tubka, bardzo charakterystyczna dla produktow Matrix, raczej nie pomylicie tego kosmetyku z niczym innym. Opakowanie jest proste, solidne z odpowiednim otworem, który wydaje odpowiednie porcje odżywki. Wygląda bardzo profesjonalnie, co u mnie budzi poczucie, że to produkt z salonu fryzjerskiego. Duża pojemność sprawia, że starcza na długo, nawet jeśli używasz maski regularnie. Bardzo fajne, eleganckie, higieniczne i funkcjonalne opakowanie.
Konsystencja
Konsystencja tej maski jest gęsta, bogata i kremowa. Już po pierwszym nabieraniu widać, że to produkt o treściwej formule, która nie spływa z włosów. Dzięki temu łatwo się ją rozprowadza nawet na dłuższych pasmach. Nie spływa z włosów, dobrze sie trzyma. Spłukuje się również bez problemu.
Zapach
Zapach maski jest delikatny, typowy dla profesjonalnych kosmetyków do włosów subtelny, świeży i niezbyt intensywny, bardzo przyjemny dla nosa. Nie przytłacza w łazience ani nie kłóci się z innymi produktami, których używasz. Po spłukaniu zapach praktycznie zanika, co dla mnie jest plusem, bo nie lubię, gdy kosmetyki do włosów zostawiają silną wonią na włosach przez cały dzień. Ogólnie miły i przyjemny.
Działanie
To zdecydowanie najmocniejszy punkt tej maski. Już po pierwszym użyciu włosy są bardziej miękkie, gładkie i widocznie mniej spuszone. Idealny produkt dla moich suchych, mocno farbowanych włosow. Maskę można trzymać kilka minut albo nawet dłużej, przy dłuższym czasie działania efekt jest jeszcze bardziej intensywny. Matrix Instacure naprawdę odbudowuje strukturę włosów, sprawiając, że zniszczone końcówki wyglądają na zdrowsze, a włosy w dotyku są bardziej sprężyste. Nawet po stylizacji prostownicą czy suszarką włosy nie są suche ani szorstkie. W mojej ocenie to produkt, który naprawdę pomaga w regeneracji i warto go włączyć do pielęgnacji, jeśli Twoje włosy są osłabione, suche albo łamliwe. Ja jestem bardzo zadowolona i to mój hit kosmetyczny, który śmiało Wam polecam.
------------
współpraca



Komentarze
Prześlij komentarz
Witam!
Dziękuję za każdy komentarz!
Dodaj swojego bloga a na pewno go odwiedzę.