FEEDSKIN Piance do mycia twarzy z wąkrotką azjatycką

 Hej!


Co lubicie używać do mycia twarzy? Ja zazwyczaj stawiam na dwuetapowe oczyszczanie twarzy i to sprawdza się u mnie najlepiej. Najpierw jakaś emulsja do mycia twarzy, a później pianka! I dziś chciałabym Wam pokazać jedną taką fajną piankę z którą ostatnio bardzo się polubiłam. Piankę, do której bardzo chętnie będę wracać. Piankę, którą znalazłam w pudełku Hushabaay #9.


Już w ostatnim wpisie Wam wspominałam o tym pudełeczku, ale jeśli jeszcze nie widzieliście całej zawartości tego pudełka, to musicie koniecznie to zmienić! Zapraszam was do TEGO wpisu, gdzie będziecie mogli zerknąć, jakie skarby znalazłam w środku, a jednym z nich była:



FEEDSKIN Piance do mycia twarzy z wąkrotką azjatycką

Opakowanie

Pianka zamknięta jest w estetycznej, prostej butelce z wygodną pompką, która bardzo dobrze dozuje produkt. Dodatkowo jest szczoteczką do mycia twarzy i sprawdza się to świetnie! Szczotka jest mięciutka, delikatna dla skóry, bardzo pomaga przy oczyszczaniu twarzy. Sprawia, że samo oczyszczanie twarzy jest duo przyjemnością! Genialnie się ją używa. Jedno naciśnięcie wystarcza na umycie całej twarzy, więc pianka jest wydajna i nie zużywa się zbyt szybko. Opakowanie dobrze leży w dłoni i nie ślizga się podczas używania. Całość wygląda schludnie i pasuje do minimalistycznej pielęgnacji na półce w łazience. Etykieta ładna, czytelna zawiera wszystkie informacje.

Konsystencja

Konsystencja jest bardzo lekka i puszysta, a pianka od razu ma gotową formę do aplikacji. Nie trzeba jej dodatkowo spieniać, co jest bardzo wygodne. Na skórze jest miękka i delikatna, nie powoduje uczucia tarcia ani dyskomfortu. Łatwo się rozprowadza i równie łatwo spłukuje, nie zostawiając żadnej warstwy na twarzy. Ta pianka jest naprawdę puszysta i przyjemna w użytkowaniu.



Zapach

Zapach jest subtelny, świeży i bardzo przyjemny. Nie jest intensywny ani drażniący, dzięki czemu mycie twarzy staje się relaksującym elementem pielęgnacji. Dla mnie to zapach czystości i świeżości, który nie konkuruje z innymi kosmetykami. Sprawdzi się również dla osób wrażliwych na mocne aromaty. Bardzo mi osobiście przypadł do gustu.

Działanie

Pianka bardzo dobrze oczyszcza skórę z sebum, resztek makijażu i codziennych zanieczyszczeń. Po umyciu twarz jest czysta, odświeżona i miękka, ale nie ma uczucia ściągnięcia. Wąkrotka azjatycka działa kojąco, dzięki czemu skóra wygląda spokojniej i bardziej komfortowo. Przy regularnym stosowaniu zauważyłam, że cera jest bardziej gładka, mniej podrażniona i lepiej przygotowana na kolejne kroki pielęgnacji. Dodatkowo mam wrażenie, że mam mniej zaskórników na twarzy. Po użyciu skóra jest miękka, gładka, delikatna w dotyku, dobrze przygotowana na kolejne kroki pielęgnacji. To naprawdę dobry, delikatny dla skóry produkt, który jednak dobrze doczyści twarz. Super opcja właśnie w takim dwuetapomym oczyszczaniu twarzy.


Widzieliście już kiedyś produkt z taką szczoteczką?


--------

współpraca

Komentarze

Wybrane dla Ciebie

instagram @lexaandra

Copyright © Życiowa sałatka