Plusy dywanu winylowego - dywanomat.pl

Plusy dywanu winylowego - dywanomat.pl

 Hej! 

Dziś post wnętrzarski. Opowiem Wam dziś o wadach dywanu winylowego od dywanomat.pl. Jakiś czas temu taki właśnie produkt uatrakcyjnił mój salon. Odkąd mieszkam sama, bardzo cieszy mnie urządzanie pomieszczeń. Lubię je ozdabiać i dodawać im przytulności. Akurat mój salon jest w bielach i szarościach, a więc właśnie pasujący wzór musiałam wybrać by świetnie się wkomponował. Czy mi się udało?

Pielęgnacja z Creamy - Cosibella.pl

Pielęgnacja z Creamy - Cosibella.pl

 Hej

Ostatnio trafiły mi się do testowania świetne produkty dzięki Cosibella.pl - to właśnie tam je znajdziecie! Produkty te są polskie, naturalne, posiadają świetny skład, super opakowania i bardzo ciekawą zawartość. musicie koniecznie je poznać, zapoznać się z nimi. Myślę, że zainteresują one dość spore grono osób. Jeśli jesteście ciekawi, co znajduje się w tym czarnym worku, to zapraszam do czytania wpisu dalej!


Kreatywne pomysły na prezenty z okazji Dnia Kobiet

Kreatywne pomysły na prezenty z okazji Dnia Kobiet

 Hej

Genezy Dnia Kobiet można doszukiwać się w święcie płodności i macierzyństwa – Matronaliach, obchodzonym w starożytnym Rzymie w pierwszym tygodniu marca. W czasach nowożytnych po raz pierwszy obchodzono je w rocznicę strajku kobiet w Nowym Jorku, który odbył się 8 marca 1908 roku. Od tej pory rosła popularność tego święta i już kilkanaście lat później przybrało ono wymiar międzynarodowy. Do dziś Dzień Kobiet obchodzony jest w wielu krajach, a panowie wręczają paniom upominki. Oto kilka niebanalnych pomysłów.


Insta Glow -NuSkin - GoldDerma - Przygotowania do wiosny

Insta Glow -NuSkin - GoldDerma - Przygotowania do wiosny

 Hej!

Coraz bliżej wiosny! Cieszycie się? Ja się szczerze przyznam, że bardzo! Uwielbiam zimę, ma w sobie klimat, ale jednak jakoś tak wiosna i lato... mają zdecydowanie więcej plusów. Dni stają się coraz dłuższe, a to bardzo cieszy! I dziś chciałabym Wam przedstawić recenzję produktu od nu Skin, który znajdziecie w ofercie GoldDerma.pl! Zapraszam!

Ala natural beauty

Ala natural beauty

 Hej! 

Zapraszam Was na wpis o kosmetykach Ala natural beauty. Produktach, które przez ostatni miesiąc towarzyszyły mi w mojej porannej oraz wieczornej pielęgnacji. Dzisiejszy wpis będzie o całym zestawie produktów, które idealnie ze sobą współgrają. To baza pielęgnacji, która jest w zupełności wystarczająca. Kosmetyki uzupełniają się i dzięki nim możecie zadbać o swoją skórę w zgodzie z naturą. Proste składy, kosmetyki przeznaczone dla każdego. Uniwersalność, ale zdecydowanie nie byle jakość.  Zapraszam na recenzje.


Markę stworzyła modelka  Kasia Struss. Marka powstała w 2020 roku, kiedy modelka byłą w ciąży ze swoją córką Alice, od której powstała nazwa. Pozwolę sobie zacytować zdanię ze strony. 

"nazwa marki pochodzi od najczystszej formy matczynej miłości oraz największej inspiracji modelki – jej córki, Alice"

Zachęcam Was mocno do zajrzenia na ich stronę i przeczytania zakładki O NAS, Tu dowiecie wielu ciekawych rzeczy, które zaintrygują was i zachęca do wtargnięcia w świat kosmetyków Ala.  A ja zapraszam Was na recenzję.

Jak widzicie na zdjęciu powyżej, kosmetyków jest aż osiem. I to one stanowiły bazę do mojej codziennej pielęgnacji. Dzisiejsze recenzję będą nieco krótsze, ale zwięzłe i wyczerpujące, abyście jak najwięcej dowiedzieli się o magii tych produktów.

Jeśli chodzi o szatę  graficzną wszystkich opakowań, to jest ona oczywiście spójna, minimalistyczna, ale dzięki temu czytelna i ładnie się prezentuje. Opakowania to szkło lub papier w zależności od kosmetyku. Każde opakowanie jest funkcjonalne i higieniczne. Łatwo i przyjemnie używa się tych kosmetyków i bardzo łatwo też jest dbać o czystość produktów w trakcie ich używania. Produkty mogą używać zarówno kobiety jak i mężczyźni.

A więc zaczynamy!

PURE JOJOBA OIL



Olejek jojoba jest naturalnym kosmetykiem, który służył mi do demakijażu. Co ciekawe, olej jojoba tak naprawdę jest naturalnym, płynnym woskiem o wielu ciekawych właściwościach. Skóra go doskonale absorbuje, jest bogaty w składniki aktywne takie jak witaminy A, E i F, skwalony i kwasy tłuszczowe. Świetnie rozpuszcza makijaż, bardzo sobie dobrze z tym radzi. Mega przyjemnie się go używa. Nakładam kilka kropel na twarz i wykonuję delikatny masaż całej twarzy, dzięki temu kolorowe kosmetyki się rozpuszczają. Olejek ten ma wiele ciekawych działań, które można zauważyć już po kilku zastosowaniach. Nawilża i dogłębnie odżywia skórę. Idealnie nada się również do masażu skóry solo. Można po prostu nałożyć go na czystą skórę i wykonać makijaż. Świetnie też nada się do włosów i paznokci.  To bardzo uniwersalny kosmetyk, który warto mieć w swojej kosmetyczce. Ba! Nawet zaleca się dodać krople do ulubionego kremu, a najlepiej kremu z zestawu, by podbić jego działanie. Jako osoba ze skórą problematyczną bardzo go polecam, łagodzi zmiany skórne. To produkt, do którego będę chętnie wracać. Sama stosuję go do demakijażu i tak sprawdza się u mnie najlepiej, jednak też czasem ląduje na moich włosach, podbijając ich blask! Olejek z twarzy zmywam woda. PS. Na stronie znajdziecie również instrukcje wykonania masażu twarzy! Super nie?

GENTLE CLEANSER



Jako drugi punkt mojego dwu etapowego oczyszczania twarzy używam właśnie tej kremowej emulsji do twarzy. Ta przyjemna konsystencja jest ogromnym atutem tego kosmetyku. Fajny aplikator pozwala w prosty sposób zaaplikować odpowiednią ilość kosmetyku na naszą dłoń. Emulsje nakładamy na suchą skórę twarz i szyję.  Konsystencja jest kremowa, delikatna, przyjemna dla skóry. Muszę przyznać, że bardzo miło myje się nią skórę, to taki miły wieczorny i poranny rytuał. Mimo to jest bardzo dokładna i konsekwentna w swoim działaniu. Dogłębnie i skutecznie oczyszcza naszą skórę, zostawiając ją czystą i miękką, gładką w dotyku. Kosmetyk ten zmywam ze skóry ciepłą wodą.  Ma przyjemny, delikatny zapach, który umila cały "zabieg" oczyszczania skóry. Składniki aktywne ukryte w kosmetyku to: olej arganowy, aloe vera i olej awokado. Przeznaczona jest do każdego rodzaju skóry, nawet tej wrażliwej. Mogą również tej emulsji używać mężczyźni. Skóra po umyciu jest gładka, miękka, czysta i wygląda bardzo ładnie. Ma taki zdrowy blask. Możemy przechodzić do kolejnego kroku pielęgnacji!

ACNE SKIN ELIXIR




Eliksir to kolejny hit, który z całego serca chciałabym Wam polecić. To taka perełka, którą zawsze będę polecać, jeśli ktoś zapyta się mnie "co fajnego polecę na niedoskonałości". To ratunek, który uratował moją skórę nie raz. Przede wszystkim przyśpiesza gojenie się ranek i wszelkich niedoskonałości. Ma świetne, prześwietne działanie antybakteryjne, które zauważycie już po kilku użyciach. Stosuję go punktowo, zaraz po dwu etapowym oczyszczaniu skóry. W środku tego produktu znajdziecie same dobrocie. Olejek z drzewa herbacianego, ekstrakt z zielonej herbaty, olejek z mięty pieprzowej, pomarańczy, ekstrakt z kory wierzby, aloesu, arniki, nagietka, rumianku, lukrecji, lawendy oraz kwas salicylowy. Same doskonałe składniki aktywne, które mają zbawienny wpływ na jakość naszej skóry. Produkt pachnie bardzo ziołowo, delikatnie można wyczuć w nim alkohol, można nakładać go na skórę za pomocą wacika, ponieważ ma wodnistą konsystencję. Zamknięty jest w szklanej butelce z zamknięciem na klik. Mały otwór pozwala odpowiednio dozować preparat, w zależności od tego ile go potrzebujemy.  Odkaża skórę, zwęża pory, pomaga w walce z niedoskonałościami. Zauważyłam również mniejszą ilość zaskórników. Produktu jednak nie stosuję codziennie, raczej dwa razy w tygodniu, chyba że stan mojej skóry się pogarsza. Kiedy tylko coś na niej wyskakuje, zostaje potraktowane właśnie tym kosmetykiem, dzięki czemu szybciej znika i zostaje zapomniane. Mega wam polecam!

ROSE WATER


Kolejnym krokiem w mojej pielęgnacji jest tonizacja skóry i używam do tego hydrolatu z róży. damasceńskiej. To kolejny produkt, który docenią szczególnie osoby ze skórą wrażliwą i skłonna do niedoskonałości. Kosmetyk przepięknie pachnie delikatnym zapachem róży. Produkt został umieszczony w szklanej butelce z atomizerem. Uwalnia ona bardzo szeroką, puszystą chmurę kosmetyku, która osiada na naszej skórze. Orzeźwia, koi skórę. Jeśli ktoś ma problem z uczuciem ściągnięcia skóry po kontakcie z wodą, to po użyciu tego kosmetyku, to nieprzyjemne uczucie znika po krótkiej chwili. Hydrolat ten ma za zadanie nawilżyć skórę, delikatnie ją napina, regeneruje i chroni przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi oraz szkodliwym działaniem wolnych rodników. Ten kosmetyk pomoże wam przedłużyć trwałość makijażu! Więc możecie go używać nie tylko do tonizacji skóry, ale również stosować go na makijaż bez żadnych obaw! Sama tonizuje nim skórę, a także odświeżam ją w ciągu dnia, gdy nie noszę makijażu. Lubię to uczucie orzeźwienia, nawilżenia i takiej przyjemniej ulgi. Latem będzie idealny. Do tego ten piękny zapach!

RESTORATIVE SERUM




Serum jest dla mnie bardzo ważnym punktem w pielęgnacji. Nakładam je zawsze pod krem, dzięki czemu moja skóra dostaje większego kopa składników aktywnych. To serum jest wyjątkowo przyjemne w stosowaniu i już Wam mówię dlaczego. Zamknięte w szklanej butelce z pipetką, która ułatwia aplikacje. Produkt ma dość gęsta, nawet mogłabym pokusić się o stwierdzenie galaretowatą konsystencję. Kolor przeźroczysty, lekko beżowy. Bardzo przyjemnie aplikuje się to serum na twarz, jest ono mega wydajne, dlatego też należy ostrożnie dozować produkt na skórę. Naprawdę byłam w szoku, że jedna kropla w zupełności wystarczy, by pokryć całą moją twarz. Przy rozcieraniu zmienia swoją konsystencję, staje się nieco rzadsze, ale sam proces nakładania jest przyjemny. Wchłania się raczej szybko,  jest to tempo bardzo akceptowalne. Można pomóc produktowi, delikatnie wklepując go w twarz. Skoncentrowana formuła, jest bogata w składniki aktywne. Nie pozostawia na skórze tłustego filmu. Wszystkie składniki znajdziecie w opisie produktu na stronie marki, zachęcam do zajrzenia. Skórę mocno odżywia, nawilża, ujędrnia, napina. Działa bardzo ekspresowo, a jego działanie możemy podbić odpowiednim kremem. Należy pamiętać, że na serum zawsze nakładamy krem. Dzięki temu powstanie nam okluzja, a składniki aktywne lepiej zadziałają. Produkt swoje odmładzające właściwości zawdzięcza komórkom macierzystym z jabłek i kolagenowi.





Na serum najlepiej nałożyć właśnie ten krem o wyjątkowo przyjemnej, lekkiej konsystencji.  Konsystencja jest biała, szybko w skórę się wchłania, nie zostawiając na niej tłustego filmu. Co za to zostawia? Skórę niesamowicie wygładzoną, nawilżona, gładką z pięknym zdrowym połyskiem. Ten krem pięknie działa natychmiastowo. Po nałożeniu tego kremu na skórę czuję, że jest ona w dobrych rękach. W dotyku taka przyjemna. Czuję odżywienie, odświeżenie, ten krem super sprawdza się  w ciągu dnia jak i wieczorem. Koji skórę, daje jej wiele cennych składników odżywczych, które ona wpija. Nada się zarówno dla kobiet jak i dla mężczyzn. Krem nie uczulił mnie, nie zapchał porów, był dla skóry bardzo delikatny, mimo tak fajnego działania. Pod dłuższym stosowaniu produktu mogę stwierdzić, że krem o moją skórę bardzo dobrze zadbał. Przyjemny aplikator na szklanej butelce umożliwia szybką, higieniczną i sprawną aplikację kremu. Krem jest bardzo wydajny i tak samo jak w przypadku serum, warto uważać z ilością nakładanego produktu na twarz. Już niewielka ilość potrafi zdziałać cuda. Pięknie ten k rem nawilża skórę, dzięki temu nawet podczas mrozów, które nas odwiedziły, nie miałam suchych skórek na twarzy, jak to zdarzało mi się co roku. Zapomniałam o tym, że moja skóra bywa mocno przesuszona. Pozytywnie mnie zaskoczył! Do kremu śmiało można dodać olejek jojoba.

GENTLE SCRUB




W dobrej i odpowiedniej pielęgnacji skóry nie może zabraknąć peelingów. I dlatego też w moim zestawie kosmetyków, nie można było pominąć tak ważnego kroku, jakim jest złuszczanie martwego naskórka. Ala natural beauty posiada też taki produkt w swojej ofercie. Ja złuszczam skórę raz w tygodniu. Musimy pamiętać, że nie można wykonywać peelingów zbyt często! Dla takich osób jak ja, ze skórą wrażliwą, suchą, skłonną do podrażnień, najlepiej wybierać peelingi drobnoziarniste i delikatne.  I właśnie taki jest ten peeling. Bardzo zaskoczył  mnie swoją konsystencją. Jak możecie zauważyć, posiada ciekawy, brudno czerwony kolor. Drobinki faktycznie są małe. Skutecznie jednak radzą sobie ze swoim głównym działaniem, jakim jest złuszczanie martwego naskórka i o to nie musimy się obawiać. Peeling jest skuteczny, ale także jest bardzo delikatny dla naszej skóry. To dobrze przemyślana kombinacja kwasu jabłkowego i drobinek z pestek moreli. Oczyszcza skórę i stymuluje ją do odnowy. Dodatkowo ma działanie nawilżające i dodaje blasku naszej skórze. Produkt na twarz nakładamy, masujemy okrężnymi ruchami i zostawiamy w formie maski przez około 3 - 5 minut. Po tym czasie zmywamy woda. Po zmyciu woda należy zastosować tonik i kolejne kroki pielęgnacji. Pamiętajcie peeling stosujemy raz max dwa razy w tygodniu i nie więcej! po zastosowaniu tego produktu warto dać na skórę serum, wtedy ono jeszcze lepiej zadziała. Super produkt dla osób wrażliwych, które szukają czegoś delikatnego, ale skutecznego. 

SKIN STICK





Ostatnim już produktem, jest wielozadaniowy, wielofunkcyjny sztyft do twarzy i ciała. To produkt do zadań specjalnych, który nawilży wszystko to, co potrzebuje nawilżenia. Produkt umieszczono w tekturowej tubie. Naciskamy podstawę i wyłania się nam sztyft koloru żółtawego. To produkt tłusty, który chętnie pomoże w walce z bardzo suchą, odwodniona, przesuszoną skórą. To zbawca, który chętnie was poratuje! Kosmetyk sunie po skórze jak masełko. Jest bardzo wydajny. Ma prześliczny zapach, który potrafi uzależnić! Zapach ten jest bardzo relaksujący i przyjemny dla nosa. Produkt na skórę nakładamy i wcieramy opuszkami palców.  Koji skórę, daje jej uczucie ulgi, odżywia i nawilża. Świetnie radzi sobie ze skórą przesuszoną na łokciach, kolanach. Można go śmiało nakładać na skórę podrażnioną, dzięki czemu przyniesie wam ulgę. U mnie bardzo fajnie sprawdził się na przesuszonych grzbietach dłoni, przyśpieszył regenerację skóry, nawilżył ją, odżywił i ukoił. Do stosowania podczas takich mrozów idealny. Tworzy na skórze barierę, która chroni ją bardzo dobrze i skutecznie. W składzie znajdziemy oliwę z oliwek, wosk pszczeli, Witaminę A i C. 


Bardzo się cieszę, że miałam przyjemność poznać te kosmetyki. Pięknie prezentowała się całość w koszyczku, do którego chętnie sięgałam każdego ranka i wieczora. Naturalne składy, ekologiczne opakowania i faktyczne, widoczne działanie kosmetyków, bardzo mnie do siebie przekonało. Dlatego też i Wam chciałabym z czystym sumieniem polecić te produkty.  To moja pierwsza styczność z kosmetykami tej marki. Będę do nich wracać.

Znacie te produkty?


Dżungla w sypialni na ścianie - obrazy Poster Store

Dżungla w sypialni na ścianie - obrazy Poster Store

 Hej!

Jak może pamiętacie, jakiś czas temu odmieniłam swój salon plakatami z Poster Store. I możecie o tym poczytać w tym wpisie. Teraz przyszedł czas na odmianę mojej sypialni. Gładkie, białe ściany zapraszały wręcz do zagospodarowania ich. I tym razem wybór obrazów był dla mnie banalnie prosty. Gdy tylko zobaczyłam te piękne obrazki ze zwierzętami, wiedziałam jaką kompozycję na sypialnianej ścianie chce stworzyć. Zapraszam!


Myślę, że obrazy to bardzo łatwy sposób na stworzenie oryginalnych i przytulnych wnętrz. Gdy nie wiecie, w jaki sposób ożywić wasz pokój, powinniście zastanowić się nad własną galerią na ścianie. I nie potrzeba do tego zbyt wielkiego zmysłu estetycznego. Na stronie Poster Store, skąd są moje obrazy, znajdziecie wiele ciekawych inspiracji, które możecie wykorzystać u siebie w domu. Lub zmodyfikować je pod swoje upodobania. Na stronie znajdziecie zdjęcia i obrazy uporządkowane według różnych kategorii. Dlatego nawet tak wielka ilość nie przeszkodzi wam w odnalezieniu interesujących was perełek. Często już na stronie głównej ukazują się plakaty na ścianę, które do siebie pasują. Z których możecie stworzyć ciekawe i psujące do siebie kompozycje. Zresztą sami zobaczcie. Właśnie weszłam na ich stronę i ukazały mi się takie piękne obrazy, które ze sobą super by współgrały. Oh... ale one są piękne!


Dodatkowo, klikając na wybrany obraz, pojawią wam się na dole propozycje "inni wybrali również",  które także pomogą w wyborze pasujących do siebie obrazów. A w galerii znajdziecie inspiracje odnośnie tego, jakie rozmiary wybrać i w jaki sposób powiesić je na ścianie. Wystarczy przejrzeć kilka zdjęć, które prezentacja nam gotowe kompozycje i myślę, że dzięki nim bez problemu wymyślicie fajne ułożenie pasujące do waszego mieszkania!

Na stronie znajduje się również duży wybór ramek do zdjęć, białe, czarne, złote... w rozmiarach, które idealnie pasują do wybranych przez was grafik. Myślę, że to ogromny plus, ponieważ wszystko możecie zakupić w jednym miejscu. Kolejnym plusem sklepu jest bardzo szybka realizacja zamówienie. Dobrze zabezpieczone paczki dotarły do mnie bardzo szybko. Tak więc moje podjadanie wybranymi obrazami nie zdążyło się wypalić, ponieważ szybko u mnie zawitały i szybko też mogłam powiesić je na ścianie! 

Jakość wydruków jest naprawdę zachwycająca. Obrazy do sypialni wydrukowane są w dobrej jakości, a kolory są żywe i odpowiednio nasycone. Tak jak widzicie, na moich obrazach królują zwierzęta. Wszystkie prezentują się magicznie, widać na nich głębie, bardzo lubię na nie patrzeć. Ożywiają moją sypialnię, cieszą oko, są po prostu ekstra! No i co ciekawe papier na którym zostały wydrukowane obrazy jest ekologiczny! Papier na którym wydrukowano obrazy posiada certyfikat FSC - drewno pochodzi tylko z lasów certyfikowanych Nordic Swan Ecolabel - który przyczynia się do zrównoważonej konsumpcji i produkcji





Przeglądając stronę łatwo zauważyć, że dominuje tu mój ulubiony styl skandynawski. Plakaty są piękne i niedrogie, do tego można dobrać ramki w również ciekawych cenach. Styl skandynawski wprowadza do domu ciepło i przytulność i ostatnio stał się bardzo modny.  Wybór plakatów jest naprawdę ogromny i myślę, że wiele osób znajdzie tam dla siebie inspiracje, które będą cieszyć oko każdego dnia. W każdy wtorek na stronie znajdziecie nową kolekcję plakatów, która prezentuje firma. Co wtorek nowy temat! 

Uważam, że udało mi się skomponować ciekawą aranżację, która do siebie pasuje. Podejrzewam, że to już wpadnie w moje małe uzależnienie ( tak jak kwiaty) i będę rozbudowywać swoją własną galerię na ścianie. I widząc tyle pięknych inspiracji na stronie Poster Store, mam ochotę się tym bawić. Sprawia mi to przeogromną radość. Zresztą sama uwielbiam robić zdjęcia, więc na ścianach chętnie wstawiam inspirujące mnie kadry. No i kocham zwierzęta, a więc tematycznie bardzo wszystko współgra. No i te obrazy pięknie będą pasować do roślin, które chce jeszcze umieścić w mojej sypialni. Dzięki temu moje wnętrza w mieszkaniu nabierają przyjemnego ciepła. Aż chce się tu budzić oraz spędzać czas! Ależ jestem podekscytowana i ciężko mi to ukryć :D 

Jeśli i wy, tak jak ja lubicie bawić się wnętrzami swoich mieszkań czy domów, jeśli chcecie urozmaicić swoje gołe ściany, to zachęcam Was do zrobienia zakupów na Poster Store. Mam dla was też KOD RABATOWY! Dzięki któremu zdobędziecie wymarzone dekoracje na ścianę aż 35% taniej! 

KODRABATOWY :zyciowasalatka35

I chciałabym Wam teraz zaprezentować też kilka ciekawych inspiracji, które znalazłam na ich stronie!







Zestaw prezentowy nawilżający - Orientana

Zestaw prezentowy nawilżający - Orientana

 Hej!

Pod choinkę od firmy Orientana otrzymałam bardzo fajny zestaw, którym muszę się pochwalić! Oczywiście w formie recenzji, bo jakby inaczej! Takie zestawy prezentowe dla mnie są świetną opcją. I w sumie zawsze nadarzy się okazja, by komuś coś podarować. Urodziny, imieniny, a czasem nawet można tak bez powodu komuś sprawić radość. Można taką przyjemność zrobić również samemu sobie. Lubicie sami się rozpieszczać? Zapraszam na recenzję!


STAPIZ KERATIN CODE + Bonus!

STAPIZ KERATIN CODE + Bonus!

 Hej! 

Witam was w niedzielę! Dzisiejszym tematem mojego wpisu będą włosy! Swoje staram się porządnie zapuścić, ale coś czuję, że jeszcze długa droga przede mną. Staram się jednak dbać o nie, najlepiej jak potrafię, aby były zdrowe, lśniące i po prostu, aby fajnie wyglądały! A to wcale nie jest takie proste. Czynniki zewnętrzne, farbowanie na blond itp. Nie mają one łatwo! Jednak staram się je wspierać porządnymi kosmetykami i dziś opowiem Wam o serii, którą ostatnio miałam przyjemność poznać. Keratin Code od Stapiz! A na sam koniec wpisu mam dla was dodatkową, bonusową recenzję ciekawego produktu!


Z marką Stapiz już się znam. Miałam od nich kiedyś taki fajny olejek do włosów, który używałam namiętnie i planuję go w najbliższym czasie nabyć, bo niestety się skończył. A był tak świetny, że chętnie do niego wrócę. Ostatnio w moje ręce trafił świetny, keratynowy duet, który bardzo chętnie przetestowałam na swoich włosach. 
STAPIZ to profesjonalne kosmetyki fryzjerskie i co ciekawe jest to polska firma, która od 10 lat rozwija się na naszym rynku i rynku międzynarodowym! Tworzą produkty o unikalnych recepturach z najwyższej jakości składników. KERATIN CODE to seria z keratyną i kolagenem. Jest ona przeznaczona do pielęgnacji włosów wymagających odbudowy i wzmocnienia.  I właśnie to tak bardzo zachęciło mnie do testowania tego duetu. Właśnie tego potrzeba było moim rozjaśnianym na blond włosom. Seria ta idealna jest właśnie na tę porę roku, jaką aktualnie mamy. Zimo, czapki, zmiana pogody... włosy są oklapnięte, potargane... można by tak wymieniać i wymieniać. Seria Keratin Code ma za zadanie zregenerować strukturę włosa, wzmocnić je dzięki kolagenowi i unieść je od nasady.  Producent obiecuje intensywną pielęgnację i odbudowę włosów, zapewnia jedwabistą gładkość i naturalny połysk. I co ciekawe, dodatkowo nasza skóra głowy powinna zyskać nawilżenie, co jest bardzo ważne jeśli  chcemy, by nasze włosy były odpowiednio wypielęgnowane. Czy te wszystkie obietnice okazały się prawdą? Czy faktycznie możemy w domu zapewnić sobie efekt jak z salonu fryzjerskiego? Zapraszam do zapoznania się z moją opinią :) 


OPAKOWANIA:

Zacznijmy oczywiście od pięknych opakowań, które zdecydowanie wyróżniają się na tle innych produktów tego typu.  Trzeba przyznać - Stapiz bardzo kreatywnie podeszło do stworzenia opakowań swoich produktów. Butelki dzięki swojemu kształtowi nie tylko wyróżniają się, ale są również wygodne w użytkowaniu. Opakowania są bardzo funkcjonalne, wygodnie leżą w dłoni i świetnie się z nich korzysta zarówno pod prysznicem jak i leżąc w wannie. Zamknięcie typu klik jest bardzo wygodne, dzięki temu nawet mokrymi dłońmi możemy łatwo otworzyć i zamknąć szampon i maskę. Oba opakowania są identyczne, otwory w nich są idealnej wielkości, łatwo można kontrolować ilość produktu, który potrzebujemy do umycia i pielęgnacji naszych włosów. Etykietki produktów są czytelne i proste. Serię wyróżnia mocny fioletowy kolor.  Na opakowaniu znajdziemy wszystkie potrzebne informacje, skład, czas przydatności i sposób użycia. Opis jest krótki, zwięzły i prosty.



KONSYSTENCJA: 

Szampon jest przeźroczysty. Posiada rzadką konsystencję. Do użycia, na włosy do łopatek wystarczy naprawdę niewielka ilość. Szampon ładnie się pieni i dość dobrze rozprowadza się na włosach.  Mycie nim to sama przyjemność. Bardzo łatwo spłukuje się on z włosów. Spłukujemy letnią wodą. 
Maska posiada biały kolor. Jest gęsta i treściwa.  Również z łatwością nakłada się ją na włosy. Maska włosów dobrze się trzyma i nie spływa z nich, dzięki czemu możemy ją dłużej potrzymać bez obaw, że spłynie. Spłukujemy również letnią wodą. Maska tak jak szampon, łatwo się spłukuje.
 Oba produkty są bardzo wydajne, co w połączeniu z ceną produktu sprawia, że bardzo się opłaca się je kupować. Szampon kosztuje około 25 zł za litr, odżywka około 30 zł za litr! A starczą wam one na długi okres czasu. Produkty można również kupić w mniejszych opakowaniach, takich jak moje - 250ml.

ZAPACH:

Oba produkty posiadają podobny do siebie zapach. Zapach ten kojarzy mi się z wizytą u fryzjera. To przyjemny zapach, który potrafi zrelaksować. Delikatny, łagodny dla nosa, utrzymuje się po myciu na włosach przez długi czas. Ciężko dokładnie określić czym ta dwójka pachnie, ale ten zapach przypadnie do gustu wielu osobom. Duży plus za zapach!



DZIAŁANIE:

Szampon skutecznie radzi sobie z myciem włosów i skalpu głowy. Włosy po jego użyciu są widocznie czyste, świeże i sypkie. A więc swoje główne zadanie spełnia w stu procentach. Jako że używałam tych dwóch produktów w duecie, uważam jednak, że efekty po myciu były ich wspólną sprawką. Bo kosmetyk te, idealnie się dopełniają i świetnie działają. Tak prosto z mostu i chętnie się pod tym podpiszę, szampon i maska zasługują na piątkę z plusem. Włosy po umyciu ślicznie pachną, jak po wyjściu od fryzjera. Są sypkie, dobrze się układają i nie miałam problemu z ich rozczesaniem. Niestety moje włosy są dość cienkie i uwielbiają się plątać. Dlatego nie wszystkie szampony mi pasują. Ten duet jednak nieźle się sprawdził i rozczesywanie włosów po pielęgnacji tą dwójką to prosta sprawa. Faktycznie zauważyłam też, że włosy uniosły się od nasady i jakoś tak lepiej się układały. Co ciekawe, świeżość włosów i własne ten efekt uniesienia utrzymywał się znacznie dłużej niż przy innych produktach, co miło mnie zaskoczyło. Włosy delikatnie zostały wzmocnione i myślę, że przy dłuższym stosowaniu, efekt ten będzie się coraz mocniej widoczniejszy. Włosy są gładkie w dotyku, posiadają taki piękny naturalny blask. Skóra głowy jest czysta, nie jest przesuszona! Są ujarzmione, nie odstają w każdą stronę. Łatwo poddają się ułożeniu. Duet ten nie obciąża włosów. Uważam, że to bardzo fajny duet, który chętnie wykończę i wrócę do niego w przyszłości.




BONUS!

Stapiz Żel Ochronny Do Rąk Antybakteryjny 100 ml


Jeśli zamierzacie zrobić zakupy produktów Stapiz, to chętnie polecam tę dwójkę do tego odżywkę  jedwabną do włosów, którą kiedyś miałam i się świetnie sprawdziła plus jeszcze ochronny żel do rąk. Tak, właśnie taki produkt znajdziecie również w ich ofercie.  Antybakteryjny żel oparty jest na bazie alkoholu etylowego (70%). Usuwa zanieczyszczenia bez użycia wody. Jak wiemy, teraz używa się tych produktów namiętnie. Wchodząc do sklepu, należy wcześniej odkazić dłonie. Nie lubię korzystać z tych ogólnodostępnych środków antybakteryjnych. Zawsze mam ze sobą swój własny żel. Akurat produkt od Stapiz, który posiadam, ma aż 100 ml pojemności. Mieści się do średniej torebki, można go również przelać do mniejszego pojemniczka. Dzięki swojemu zamknięciu na klik nie otworzy się Wam w torebce i nie rozleje. Opakowanie to srebrna, nieprzeźroczysta butelka z różową zakrętką. Etykieta jest bardzo prosta, ale czytelna. Produkt posiada dość rzadką konsystencję, ale dzięki temu już niewielka ilość produktu wystarczy, by użyć jej na nasze dłonie. Pachnie dość intensywnie, ale tylko przez kilka chwil. Po chwili alkoholowy zapach  się ulatnia i pozostawia tylko delikatny, już przyjemny zapach, który utrzymuje się długo na naszych dłoniach. Co wyróżnia go więc na tle innych produktów tego typu, których teraz jest masa na rynku? Jak dla mnie wygrywa efekt PO! Dłonie nie są przesuszone, są za to gładkie w dotyku. Zaskakująco gładkie. Nie spodziewałam się tego, po żelu antybakteryjnym. Miłe zaskoczenie! A to wszystko dzięki naturalnej betaine, witamina A+E, glicerynie oraz koenzym Q10, które tworzą kompleks o intensywnym działaniu pielęgnacyjnym.



Znacie markę Stapiz? Stosowaliście jakieś ich produkty? dajcie znać w komentarzy!
Miłego dnia!

Co kryją w sobie kosmetyki Uzdrovisco

Co kryją w sobie kosmetyki Uzdrovisco

 Hej!

 W tamtym roku brałam udział w bardzo fajnym evencie online jakim był Meet Beauty! Był to super spędzony czas i już Wam o tym evencie wspominałam wcześniej. Polecam każdemu! Dzięki udziałowi miałam okazję poznać kilka ciekawych marek i ich produktów. Jedną z nich było Uzdrovisco. Te kosmetyki musiały chwilkę u mnie poczekać na swoją kolej, ale już teraz mogę w pełni zdać Wam relacje z tego jak się u mnie spisały. Zapraszam!


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Życiowa sałatka , Blogger