Hejka!

Dziś przychodzę do Was z drugą częścią recenzji kosmetyków od Bioelixir. Czy już mieliście przyjemność czytać część pierwsza? Jeżeli nie to, serdecznie Was zapraszam do przeczytania mojego pierwszego wpisu o kosmetykach Bioelixire. Myślę, że się on Wam spodoba. Dziś mam dla Was, aż cztery produkty, o których opowiem z dużą przyjemnością. Nie będę robić podchodów i od razu śmiało mogę powiedzieć, że się u mnie i mojej mamy świetnie sprawdziły. Bo zaprosiłam do testów również moją mamę. Zapraszam do dalszej części wpisu. 


Bioelixire to marka polska, produkuje kosmetyki na podstawie najnowocześniejsze technologie i co ważne, naturalne składniki. Znajdziecie tam nie tylko kosmetyki do włosy, ale i do skóry. W produktach znajdziemy olejek arganowy, olejek z czarnuszki, jojoba, a nawet jedwab. Zapraszam na moje recenzje:



Bioelixire Organic Olejek z Czarnuszki i Awokado

Dziś chciałabym zacząć od Olejku z czarnuszki i awokado. Nasz produkt, wyciągamy z eleganckiego kartonika, który ładnie się prezentuje i znajdziemy na nim wiele ciekawych informacji, z którymi warto zapoznać się przed zastosowaniem. Z kartonika wyciągamy przeźroczystą buteleczkę, dzięki której z łatwością będziemy kontrolować zużycie naszego produktu. Opakowanie posiada wygodną pompkę, dzięki której będziemy mogli w łatwy i przystępny sposób dozować nasz produkt w takiej ilości, w jakiej jest on nam potrzebny. Konsystencja produktu jest oczywiście oleista, jest to przeźroczysty olejek, który łatwo nakłada się na włosy. Ma bardzo przyjemny zapach, który szczerze przypadł mi do gustu. Taki olejek posiada aż 99% składników naturalnych. Mimo to nie wywołał u mnie alergii i podrażnień, a ja jestem wrażliwcem, więc za to ogromny plus. Ten olejek możemy stosować jako serum lub możemy wykorzystać go do olejowania włosów. I ja właśnie korzystałam z niego przy tej drugiej opcji. Co ciekawe, producent również zachęca do dodania go do szamponu lub maski czy odżywki. Bardzo fajna opcja na podbicie tych produktów. Jeżeli macie ochotę stosować go jako serum, to należy uważać z ilością. Naprawdę wystarczy odrobina, by wygładzić włosy. Po olejowaniu moje włosy były mięciutkie, sypkie, świetnie dociążone i idealnie się układały. I to właśnie ten olejek zachęcił mnie do regularnego olejowania włosów. Warto również wspomnieć o właściwościach składników aktywnych. Olejek z czarnuszki wspomaga walkę z łysieniem, zapobiega wypadaniu włosów, awokado ma działanie ochronne, odżywiające i wzmacniające. Produkt ten świetnie nawilży wasze włosy i je zregeneruje. Przy moich cienkich, farbowanych włosach, super sobie poradził z ich ujarzmieniem! Polecam



Bioelixire ORGANIC Olejek z makadamii i pestek dyni

Moją mamę zachęciłam do wypróbowania olejku z makadamii i pestek dyni. Zachęcać mocno nawet jej nie musiałam, bo mega ją ten produkt zainteresował. Jeżeli chodzi o opakowanie oraz konsystencję, to myślę, że nie będę się powtarzać. Wszystko jest bardzo podobne, jak w przypadku produktu wyżej. Tu króluje jednak na grafice kolor różowy. Zapach produktu jest również nieco inny, ale piękny i przyjemny dla nosa. Włosy po nim delikatnie, ale ładnie pachną. I tak samo, jak w przypadku poprzedniego olejku, ten również możemy używać na kilka sposobów. Możemy używać go jako olejku, który zabezpieczy nasze włosy przed czynnikami zewnętrznymi, jako serum, które świetnie zregeneruje włosy. Moja mama również od wielu lat farbuje włosy i to serum świetnie je regeneruje, wygładza i nawilża. Możemy dodawać je do odżywek, szamponów i mama mówi, że również tak używa tego olejku i jest bardzo zadowolona. No i oczywiście możemy stosować go do olejowania włosów, gdzie najmocniej zauważymy działanie regenerujące i nawilżające. Po takim olejowaniu, włosy z łatwością będą się idealnie układać, będą świetnie ujarzmione, nawilżone, wygładzone i będą ładnie połyskiwać. I co jest też fajne, jeśli nie macie czasu na olejowane, to możecie ten olejek zostawić na pięć minut, niczym zwykłą odzywkę, zmyć i będziecie zadowoleni. Jednak ja serdecznie polecam olejowanie włosów tymi olejkami. Efekty są naprawdę bardzo zadowalające. I chciałabym też jeszcze wspomnieć, że oba te olejki są mega wydajne. Ja z mamą mamy długość włosów podobna, tak do łopatek, a olejek zachwyca wydajnością. Dlatego tym bardziej zachęcam do przetestowania!


Bioelixire Jedwab do włosów z Witaminą A Filtr UV + Q10 - serum do włosów

Kolejnym produktem jest serum Jedwab z witaminą A, posiada filtr UV i Q10. Bardzo lubię takie sera stosować na końcówki moich włosów. Serum wyciągamy z bardzo prostego kartonika, który zawiera dużo informacji. Samo opakowanie jest malutkie, zgrabniutkie. Ta mała buteleczka, jest jednak bardziej wydajna. Jedynym minusem jest dla mnie otwarcie. Myślę, że tu przydałby się jakiś dozownik, czy może jakieś inne zastosowanie, do bardziej precyzyjnego wydostania produktu. Może sprawdziłaby się tu pipeta. Opakowanie samo w sobie jest poręczne, małe, możemy je wszędzie zabrać. I pewnie każdy znajdzie swój własny sposób na stosowanie, więc to nie jest żaden problem tak naprawdę :). Do stosowania, wystarczy nam naprawdę malutka ilość, którą rozprowadzam na moich dłoniach i rozcieram na włosach. Serum jest oleiste bardzo treściwe i należy uważać z ilością, by nie przetłuścić włosów. Bardzo podoba mi się zapach tego olejku. Niesamowicie przyjemny dla nosa. Bardzo ładny, delikatny, długo się utrzymuje na włosach, co mnie osobiście bardzo mocno cieszy. Bardzo duży plus. A jeśli chodzi o działanie, to świetnie je wygładza, świetnie sprawdza się przy włosach, które się puszą. Ładnie też włosy nabłyszcza, sprawia, że tak ładnie się prezentują. Pomaga też przy rozczesywaniu włosów. Jeśli ktoś tak jak ja, ma problem z odstającymi włosami, to ten produkt pokocha. On tak super sobie radzi z wygładzeniem ich, że szok. Bardzo mi przypadł do gustu ten olejek i chętnie będę do niego wracać. Uwaga, przestrzegam. Jak raz się go spróbuje, można się od niego uzależnić. Jest bardzo wydajny i myślę, że pokochacie go tak jak ja!


Bioelixire, Olejek konopny & baobab

Ostatnim produktem, jest olejek konopny i baobab. Produkt, który do testów przekazałam mojej mamie. I tak samo, jak w przypadku produktu opisanego wyżej. Opakowanie różni się jedynie kolorem. Konsystencja jest bardzo podobna, a zapach również ładny, ale zdecydowanie inny. Ciężko mi jest go dokładnie opisać, ale z pewnością większość z was go polubi, Naprawdę, może Was on oczarować, ten zapach również długo zostaje na włosach, co będzie bardzo cieszyło osoby, które się z nim polubią. Warto wiedzieć, że olej z baobabu bogaty jest w witaminy A, B, Cm D i F, poprawia nawilżenie i wygładza włosy. A jeśli chodzi o olejek konopny, to świetnie sprawdzi się przy włosach wysoko porowatych. Regeneruje i nawilża włosy, a także chroni je przed czynnikami zewnętrznymi. Mama używała tego produktu, wcierając go w końcówki, a także odrobinkę ( to co zostało na rękach) wcierała w długość włosów. Zawsze na włosy wilgotne. I tu należy uważać z ilością produktu, ale łatwo jest wyczuć, ile jest nam go potrzeba. Mamy opinia: Produkt fajnie wygładza włosy, sprawia, że są przyjemne, miękkie w dotyku. Włosy łatwo się rozczesuje. Nie plączą się i ładnie się układają. Nie odstają i nie elektryzują się. Serum to fajnie dociąża włosy. Idealne na tę porę roku, ponieważ włosy nie elektryzują się od swetrów, czapek. Bardzo fajny produkt. Tak więc mama bardzo poleca i sama będzie chętnie go używać dalej.

Dajcie koniecznie znać, czy znacie tą markę i te produkty.

8 komentarzy:

  1. Kosmetyki tej marki nie są mi jeszcze znane, ale chcę to zmienić.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jedwab lubię, pięknie wygładza i nabłyszcza końcówki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też mam przyjemność ich poznawania, zarówno zestawy składające się z szamponu i maski, oraz olejki w mniejszej i większej pojemności.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja lubię te bardziej "naturalne" olejki z bioelixire, bez silikonów.

    OdpowiedzUsuń
  5. All these products sound great. Thanks for sharing.
    xoxo
    Lovely
    www.mynameislovely.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Chętnie przygarnęłabym jeden z olejków, chyba ten z czarnuszką

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam produktów z tej marki, ale jak nadarzy się okazja, to chętnie je przetestuje.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten jedwab z witamina A mnie ciekawi. A tak na marginesie: prześliczne zdjęcia!!
    Pozdrawiam,
    Miśka
    miska-grabowska.pl

    OdpowiedzUsuń

Witam!
Dziękuję za każdy komentarz!
Dodaj swojego bloga a na pewno go odwiedzę.