Pozwól się rozpieścić - Bosphera

 Hej!

Witam was dziś ciepło. U mnie nawet za oknem było dziś słoneczko, a jak tam u Was?

Dziś mam dla Was recenzję kosmetyków do twarzy od bardzo ciekawej marki, jaką jest Bosphera. Jeśli jesteście  ze mną dłużej, to pewnie kojarzycie tę markę. W swoim asortymencie ma mnóstwo ciekawych, intrygujących kosmetyków i nie tylko! Bo znajdziecie również u nich świecę. Otrzymałam do testowania, aż cztery produkty, ale podzielę moją recenzję na dwie części. Zapraszam do dalszej części wpisu!


Bosphaera to manifaktura, która wyjątkowo zwraca uwagę na środowisko naturalne. Ich kosmetyki oparte są na naturalnych składnikach aktywnych, które mają za zadanie pielęgnować nie tylko nasze ciało, ale także i dusze! Kosmetyki, które znajdziecie w ich ofercie wyrabiane są ręcznie, z pasją i miłością do natury. Wytwarzane są tradycyjnymi metodami.  Pozbawione są sztucznych składników, parafiny, wazeliny, sylikonów, parabenów, SLS/SLES, substancji modyfikowanych genetycznie. Wszystkie kosmetyki przebadane są dermatologiczne.

Z tej czwórki opisanej dziś powyżej, zrecenzuję wam lekki krem oraz świetne serum! Zapraszam!


Lekki krem nawilżająco-normalizujący

Krem otrzymujemy zapakowany, w elegancki ekologiczny kartonik. Szata graficzna tego kartoniku wygląda naprawdę elegancki, bardzo przyciąga wzrok i jest czytelna! Z kartonika wyciągamy już właściwe opakowanie, Ciemny, szklany słoiczek, który chroni zawartość przed promieniami światła. Również posiada czarną zakrętkę, oraz bardzo elegancką naklejkę. Szata graficzna etykiety, jest bardzo charakterystyczna dla produktów bosphaery. Prosta, elegancja, czytelna. Opakowanie jest wygodne, funkcjonalne i higieniczne. Raczej do stosowania w domu, ale też na wyjazd się nada. Zawiera 40g produktu. Kosztuje około 50 zł. Krem jest bardzo wydajny, a więc cena współgra z jakością, pojemnością, wydajnością!



Krem posiada bardzo ciekawy, niecodzienny, żółtawo pomarańczowy kolor. Konsystencja produktu jest średnio gęsta. Dobrze aplikuje się go na twarz. Krem wchłania się dość szybko, zostawiając na skórze delikatny film. Film ten jednak nie przeszkadza i jeśli komuś krem ten podpasuje na dzień, to pod makijaż będzie bardzo w porządku! Nie roluje makijażu, bo też to testowałam :) Zupełnie on jednak nie przeszkadza. Od razu mamy przyjemne uczucie gładkości i miękkości skóry. Kolor kremu nie pozostaje na skórze. Wchłania się w nią. Formuła kremu jest zdecydowanie bogata, idealnie nada się jako krem na noc. Bardzo przyjemnie używa się tego kremu!

Zapach bardzo delikatny, naturalny, przyjemny dla nosa. Zdecydowanie to miły akcent przy aplikacji kremu na naszą twarz.

Tak jak już wyżej wspomniałam, krem wyjątkowo przyjemnie mi się używało. Po nałożeniu go na skórę, od razu czułam przyjemny efekt ukojenia skóry. Czułam, że krem faktycznie opiekuje się moją skórą i łagodzi podrażnienia, do których niestety, ale mam skłonność. Skóra po nałożeniu kremu była miękka, gładka, przyjemna w dotyku. Wszystkie miejsca, które były przesuszone, dostały świetnego kopa nawilżenia. Po dłuższym czasie stosowania, zdecydowanie zauważyłam poprawę skóry. Szczególnie poziomu jej nawilżenia. Krem ten niesamowicie nawadnia skórę. Sprawia, że wygląda zdrowiej, jaśniej, na odżywioną i pełną blasku. W składzie produktu znajdziemy ekstrakt roślinny z komórek macierzystych Globylaria cordifolia, który ma za zadanie chronić naszą skórę przed czynnikami przyśpieszającymi starzenie. Krem też chroni naszą skórę przed czynnikami zewnętrznymi. Świetnie więc się sprawdzi w zimie. Bardzo polecam.



Dwufazowe ujędrniające serum przeciw zmarszczkom

Serum również otrzymujemy w pięknym kartoniku. Podobają mi się one, znajdziemy na nich dużo informacji, z którymi warto zapoznać się przed pierwszym użyciem. Po odpakowaniu z kartonika wita nas ciemna, szklana buteleczka o bardzo ciekawym, całkiem niecodziennym kształcie. Trzeba przyznać, że sera od Bosphaera się zdecydowanie wyróżniają na tle innych produktów, dostępnych na rynku. Etykietka podobna do tej, którą widzieliśmy przy kremie. Serum posiada złoto-czarną zakrętkę, która jest pipetką. Działa sprawnie. Dzięki pipetce możemy odpowiednio dobrać ilość produktu do naszych potrzeb. Lubię tę formę aplikacji w produktach. Bardzo wygodna, higieniczna i funkcjonalna. Dobrze się sprawdza, co jest najważniejsze.



Serum to posiada bardzo fajną konsystencję, która zadowoli wiele kobiet i mężczyzn. Uważam, że kosmetyki te są na tyle uniwersalne, że można je używać, bez różnicy na płeć. Kolor delikatnie pomarańczowy, ale tak samo jak w przypadku kremu do twarzy, kolor ten nie zostaje na skórze. Konsystencja jest wyjątkowo leciutka i szybko wchłania się w skórę. To serum jest o tyle przyjemne, że nie jest lepkie, nie klei się, a jednak czuć, że skład jest bardzo odżywczy i bogaty. 

 Zapach jest bardzo delikatny i dość specyficzny i intrygujący. Osobiście, mi przypadł do gustu. Lubię go!

Cenie sobie to serum, za niesamowitą odżywczość. Zdecydowanie produkt ten odżywił moją skórę. Na faktyczne działanie tego serum trzeba trochę poczekać, ale w połączeniu z wyżej wymienionym kremem działał odżywcze i nawilżające cuda. Naprawdę, stan mojej buzi pod tym względem się poprawił. Przesuszenia znikły, a więc i makijaż na moją skórę, nakładało mi się zdecydowanie lepiej. Serum to docenią zarówno osoby po 25 roku życia, jak i te starsze. Serum to produkt dość innowacyjny, zawiera aż 18 składników aktywnych. Na przykład, olej z pestek śliwki, malin, arbuza, z Iniaki siewnej, nasion czarnej porzeczki i jojoba. Możecie również stosować produkt w okolice oczu. Osoby, których skóra w tym miejscu jest cienka i posiada cienie, zdecydowanie zauważą znaczną poprawę.



Znacie? :D

17 komentarzy:

  1. Fajnie, że jest i też świeca :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawa seria, super że się sprawdziły te kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przykładamy dużą wagę do naturalności kosmetyków, więc na pewno przyjrzę im się bliżej.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze nie miałam okazji testować kosmetyków z tej marki. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Już same nazwy zachęcają by po nie sięgnąć ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super inspirująca seria, warto się skusić.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam tej firmy, aczkolwiek musiałabym przejrzeć ich ofertę, bo może i dla mnie coś by się znalazło

    OdpowiedzUsuń
  8. Zaciekawił mnie ten krem, szczególnie jego kolor :)

    zofia-adam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Myślę że serum sprawdziło by się także przy mojej czterdziestoletniej skórze.

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ciekawe kosmetyki, nie miałam nigdy nic z tej marki, oba produkty z chęcią bym wypróbowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Marka mi nie znana ale ważne że się sprawdziła i nie zawiodła. Ciekaw jestem jak się zachowują te kosmetyki na skórze mieszanej. Pozdrawiam :-).

    OdpowiedzUsuń
  12. Używam produktów tej marki i jestem z nich bardzo zadowolona. Nie wiedziałąm, że mają w ofercie sojowe świece :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Thanks for showing us these products. They look great. Have a nice day. Best regards Jana

    OdpowiedzUsuń
  14. Super robota jeśli chodzi o recenzję, świetnie się czyta i można dużo dowiedzieć się o produktach!
    Pozdrawiam serdecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo mnie ciekawią te kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń

Witam!
Dziękuję za każdy komentarz!
Dodaj swojego bloga a na pewno go odwiedzę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Życiowa sałatka , Blogger