CBD w kosmetykach REVERS

 Cześć!

Dziś przedstawię wam kosmetyki marki Revers, ale nie do makijażu, a pielęgnacyjne. Seria z CBD zawiera kosmetyki zarówno do pielęgnacji twarzy jak i włosów. Lubicie takie zbiorowe recenzje? Myślę, że to świetna opcja na poznanie linii kosmetyków danej marki. Sama byłam podekscytowana, kiedy otwierałam tą dużą paczuche od Revers. A jak się sprawdziły kosmetyki? Dziś po miesiącu użytkowania, mogę się o nich śmiało wypowiedzieć. Zapraszam!



Revers Cosmetics przedstawia nam nową serię z regenerującym, naturalnym olejem konopnym z CBD do włosów i ciała.  A ja zapraszam na moje recenzje, już nie przedłużając, zaczynamy!  Żeby przeczytać opis produktu, skład, oraz inne ważne informacje, wystarczy kliknąć na tytuł wybranego produktu.

Maska do włosów z naturalnym olejem konopnym z CBD



Maska zapakowana została w dość duży słoik, z dość charakterystyczną etykietką dla całej linii kosmetyków z CBD. Etykieta czytelna, a opakowanie higieniczne i bardzo funkcjonalne. Z takiego słoiczka w bardzo prosty i łatwy sposób możemy wyciągnąć nasz produkt. Słoik dobrze i szczelnie się zamyka. U mnie maska leży na wannie i w taki sposób wygodnie mi się z niej korzysta. 

Konsystencja produktu jak widzicie na zdjęciu, jest dość gęsta. Biała, nieprzeźroczysta. Produkt jest dość wydajny. By uzyskać odpowiednie efekty tej maski, wystarczy nałożyć na włosy odrobinę kosmetyku. Pokrywamy włosy tylko na długości. Sam producent nie zaleca nakładania maski na nasadę głowy, aby włosów nie przeciążyć. Maskę na włosach trzymamy od 3 do 10 minut. Jeśli chodzi o mnie, to ja zawsze staram się ją trzymać właśnie te dziesięć minut. Można nawet raz w tygodniu zostawić sobie tę maskę na włosach na dłużej. Szczególnie jeśli wasze włosy są mocno zniszczone.
Zapach produktu jest dość specyficzny, delikatny i nie pozostaje na włosach. 

Działanie tej maski muszę koniecznie pochwalić, ponieważ jestem z niego mega zadowolona. Moje włosy są rozjaśnione, bywają przesuszone. Po użyciu tej maski czuję ogromną różnicę. Włosy lepiej się rozczesują, to przede wszystkim. Stają się sypkie, gładkie w dotyku, ujarzmione. Zdecydowanie lepiej się układają. Składniki aktywne zawarte w masce, odżywiają włosy. Tę maskę zdecydowanie polubią osoby z włosami suchymi i zniszczonymi. Zauważyłam również, że moje włosy mniej się przetłuszczają.  Chętnie będę do niej wracać.  Szczególnie, że cena tego kosmetyku bardzo zachęca. 

Regenerujące Serum do włosów z naturalnym olejem konopnym z CBD


Serum do włosów wyciągamy z eleganckiego kartonika.  Na kartoniku zostały zamieszczone informacje, z którymi warto się zapoznać przed stosowaniem. A z kartonika, wyciągamy już właściwą, przyciemnianą buteleczkę, w której znajduje się nasze regenerujące serum do włosów. Oczywiście etykietka, jest dokładnie taka sama jak w całej linii. Bardzo podoba mi się w tym opakowaniu aplikator, dzięki któremu możemy łatwo kontrolować ilość wydawanego produktu. A to przy tym produkcie jest naprawdę ważne i za chwilę Wam opowiem dlaczego.  Sama buteleczka serum jest ciemna, dzięki czemu chroni swoją zawartość przed promieniami słonecznymi. Buteleczka jest wykonana ze szkła. Opakowanie jest eleganckie, funkcjonalne i higieniczne.

Olejek jak to olejek, ma bardzo tłustą formułę. Nie posiada on żadnego koloru, jest całkowicie przeźroczysty. Jeśli chodzi o zapach, to jest dość specyficzny, podobny do zapachu maski, nie zostaje z nami na długo.

Przejdźmy teraz do działania, bo jest ono całkiem zaskakujące. To serum możemy wykorzystać na przeróżne sposoby i bardzo się ciesze, że jest ono takie wydajne, bo chętnie przetestowałam każdy że sposobów i wybrałam swój ulubiony. Serum możemy dodać do odżywki lub maski. Fajna opcja, ale na moich włosach nie zauważyłam zbyt dużej różnicy z maską z serum i bez serum. Może w przypadku słabszych masek, działanie to byłoby lepiej zauważalne. Serum nakładać też możemy na końcówki włosów i to bardzo lubię robić. Tu jednak należy uważać z ilością produktu. Za pierwszym razem mocno przetłuściłam włosy. Wystarczy bardzo mała ilość produktu, by nasze końcówki były odpowiednio ujarzmiane. Możemy również olejować tym olejkiem włosy i z tych efektów jestem najbardziej zadowolona. Włosy po takim olejowaniu są widocznie odżywione, ożywione, nawilżone, zregenerowane. Są o wiele przyjemniejsze w dotyku, świetnie się układają, pięknie się błyszczą, mają zdrowy blask. Serum to świetnie się też sprawdzi, jeśli wasze włosy się elektryzują, po takim olejowaniu, możecie o tym zapomnieć! Warto też wspomnieć, że serum to też zabezpiecza włosy przed stylizacją na ciepło. Zabezpiecza ono również końcówki przed rozdwajaniem. Bardzo jestem z niego zadowolona. Ma świetne składniki aktywne, o których możecie przeczytać na stronie. Ja już nie chcę przedłużać, by was nie znudzić, ale zajrzyjcie na stronę Revers i poczytajcie sami :D

 Oczyszczający Płyn Micelarny z Naturalnym Olejem Konopnym z CBD




Przejdźmy teraz do kosmetyków do twarzy. Zaczniemy od płynu micelarnego, który znajduje się w bardzo dużej, plastikowej, przezroczystej butli. Oczywiście na niej znajdziemy etykietkę z dokładnym opisem naszego produktu. Czego tam nie znajdziecie, znajdziecie na stronie producenta.  500 ml starczy Wam na bardzo długo, a to wszytko dzięki temu, że produkt jest wydajny. Jedynie co, to fajnie by było, gdyby w takiej butelce byłą pompką. Wtedy zdecydowanie łatwiej by się wydostawało płyn ze środka. Tu mamy zamknięcie na klik, a więc nie jest źle, jednak przy takiej wielkości opakowania, byłoby to znacznie poręczniejsze. Do niczego innego przyczepić się nie mogę. 

Konsystencja - cóż tu dużo mówić. Przeźroczysty płyn, który nie zostawia tłustej warstwy po zmyciu z twarzy. Jeśli znów chodzi o zapach, to spotykamy dokładnie ten sam, co w dwóch kosmetykach opisanych powyżej. Nie drażni, nie męczy, raczej swoją delikatnością się nie wyróżnia. Kilka razy to u mnie już na blogu wspominałam, jak dla mnie kosmetyki mogą nie pachnieć wcale. Im mniej niepotrzebnych składników, w tym zapachowych, tym lepiej! I ten produkt zapachowych substancji nie zawiera, więc kolejny plusik!

Płyn micelarny od Revers radzi sobie bardzo dobrze ze zmyciem makijażu. Działa błyskawicznie i skutecznie. Nie musimy twarzy pocierać, kosmetyk dobrze rozpuszcza kolorowe kosmetyki i oczyszcza naszą twarz. Radzi sobie dobrze nawet z kosmetykami wodoodpornymi, za co ma u mnie dużego plusa, ponieważ często korzystam z wodoodpornych tuszy. Co ciekawe, kosmetyk jest w 100% wegański! Nie podrażnia skóry, nie zapycha jej, nic dziwnego na skórze mi się po nim nie podziało. Zawiera 91,98% składników naturalnych, a to dość miłe zaskoczenie. W składzie produktu nie znajdziemy też alkoholu. Kosmetyk też nie jest testowany na zwierzętach. Bardzo podoba mi się, w jaką stronę idą kosmetyki tej marki. Jest coraz lepiej! Kosmetyk jest skuteczny, zostawia twarz oczyszczoną z makijażu, gotową na kolejne kroki pielęgnacyjne. Pamiętajcie jednak, żeby płyn micelarny z twarzy zmyć. By nie był on ostatnim krokiem oczyszczania twarzy :)

 100 % Naturalny olej konopny z CBD



Produktem godnym uwagi, jest również 100% olej konopny CBD. Został pięknie zapakowany w ładny kartonik, z którego wyciągamy właściwa, czarną, ciemną, szklaną buteleczkę. Muszę przyznać, kosmetyk prezentuje się naprawdę elegancko i czułam się bardzo zachęcona do jego przetestowania. Trzeba się jednak przyzwyczaić do otwierania tego produkt. Wpierw musimy wcisnąć zakrętkę i przekręcić w odpowiednią stronę. Wszystko dokładnie zostało opisane na samej zakrętce, więc szybko można to załapać. Takie zabezpieczenie będzie dobrą opcją dla osób, które posiadają dzieci. Sama mam siostrzenicę i widze jak ja już zaczynają interesować wszystkie kosmetyki :D. Aplikatorem w tym przypadku jest po prostu pipeta. Bardzo lubię pipety w serum. To sposób na higieniczną aplikację odpowiedniej ilości kosmetyku, w zależności od indywidualnych potrzeb i preferencji.

Konsystencja produktu to przeźroczyste, dość gęste, lekko lepkie serum. Lepkie ono jest jednak tylko przez chwilkę, ponieważ bardzo szybko wchłania się w skórę, a na niej już nie pozostawia lepkiego filmu. Może właśnie moja skóra posiada takie potrzeby, że tak szybko je wchłania? Skład produktu jest prosty, faktycznie jest to Cannabis Sativa Seed Oil.

W opisie producenta zauważyłam, ze dedykowane jest ono do skóry mieszanej ze skłonnością do  gromadzenia zanieczyszczeń. Osobiście posiadam cerę bardzo suchą i muszę przyznać, że bardzo się z nim polubiłam. Stosuję na wieczór, pod krem na noc. Działanie serum jest mega przyjemnie. Po wchłonięciu skóra jest delikatna, miękka, dostaje takie ładnego błysku. Kosmetyk ten wpływa na odpowiednie nawilżenie skóry, delikatnie też łagodzi podrażnienia, uspakaja skórę i koi ją. Zdecydowanie skórę odżywia i wygładza. Serum to można również stosować na dzień. Ono pełni też rolę filtra przeciwsłonecznego. Może nie jako jedyny filtr, a dodatkowo. Poprawia odporność na czynniki zewnętrzne. Fajna cena, produkt godny wypróbowania i polecenia. 

Pielęgnacyjny balsam do ust z naturalnym olejem konopnym z CBD



Ostatnim już produktem w mojej dzisiejszej recenzji jest kosmetyk do pielęgnacji ust. Kupujemy go w klasycznym kartoniku, gdzie możemy przeczytać i zaczerpnąć informacji o produkcie. Następnie z niego, wyciągamy już nasz sztyft, w którym znajduje się nasz konkretny produkt. Opakowanie jest klasyczne, ale skoro klasyka tak dobrze działa to, po co ją zmieniać. Korzystanie ze sztyftu jest bardzo proste. W tym przypadku mechanizm pomadki działa bardzo sprawnie. Nic się nie przycina, nie działa on też za luźno. Bo to dopiero potrafi być irytujące. I choć opakowanie wykonane jest z plastiku, to dobrze się zamyka i nie otworzy się nam w torebce.

Jak widzicie na zdjęciu, pomadka ma bardzo tematyczny, kolor zielony. W sztyfcie wydaje się być nieco twarda, ale w kontakcie z naszymi ciepłymi ustami, staje się przyjemnie masełkowata. Bardzo dobrze nakłada się ten produkt na usta. Sunie po nich bardzo gładko. Zostaje na ustach przez dłuższy czas i nawet nie zjada się tak szybko. Na naszych wargach zostawia delikatną powłoczkę, która bardzo ładnie się świeci. Pomadka ta jednak nie jest mocno lepiąca się, dzięki czemu nakładanie jej na usta to sama przyjemność. 

Balsam ładnie usta zmiękcza i przyjemnie nawilża. W ciągu dnia jednak wymaga dodania kolejnej warstwy. Jest on jednak bardzo wydajny. Pielęgnuje usta, nawilża je, chroni przed czynnikami zewnętrznymi. Świetnie się spisze u osób, których usta są spierzchnięte i bardzo suche. Po tygodniu regularnego stosowania, zdecydowanie zauważą poprawę i odpowiednie nawilżenie ust. 


Dajcie znać, który kosmetyk chętnie byście wypóbowali!

24 komentarze:

  1. CBD to modny ostatnio składnik:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawa seria, jeszcze nie używałam żadnych kosmetyków z CBD, chętnie wypróbuję :D
    Pozdrawiam ciepło, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kompletnie nie znam tych produktów. Czuję się zaintrygowana... chciałabym przetestować jakikolwiek z zaprezentowanych produktów by móc wyodrębnić osobistą opinię :)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Przymierzam się do zakupu w najbliższej przyszłości tej serii kosmetycznej.

    OdpowiedzUsuń
  5. Widziałam tę serię na Instagramie, ale jeszcze nie miałam okazji wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Z efektów maski jestem bardzo zadowolona. Nakładam ją na mokre włosy, a po spłukaniu, gdy włosy już wyschną są miękkie, nie puszą się i wyglądają na zdrowsze. Polecam sprawdzić :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałem już przyjemność czytać na ten temat i widzę, że wiele osób poleca i ceni sobie te kosmetyki. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Revers ma sporo fanów, ja ich produktów nie miałam okazji poznać :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetna recenzja kosmetyków, chętnie wypróbowałabym wszystkie kosmetyki. Uwielbiam maski do włosów i też trzymam je zawsze przez taki czas, jaki jest podany na opakowaniu (czasami zdarza mi się nawet zostawić taką maskę na trochę dłużej). Olejek do włosów przetestowałabym z ciekawości, ponieważ kiedyś korzystałam z takich olejków i nie byłam zadowolona. Płyn micelarny najbardziej mnie zainteresował ze względu na skład, a jeśli radzi sobie faktycznie z wodoodpornym makijażem, to już w ogóle wielkie wow!

    OdpowiedzUsuń
  10. Pierwszy raz słyszę o tych produktach:)
    rilseeee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. To, co piszesz o masce do włosów, brzmi zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam przyjemność bliżej zaznajomić się z tymi kosmetykami, był to zarówno mój pierwszy raz z CBD i bardzo miło się zaskoczyłam :D Mi do gustu w szczególności przypadł ten 100% olejek i maska do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  13. This line sounds brilliant! I would love that mask! Beautiful review!
    xoxo
    Lovely
    www.mynameislovely.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Jeszcze nic nie miałam tej marki, ale ta seria wygląda bardzo ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Good review of the products. Happy new week.

    OdpowiedzUsuń
  16. Olej konopny jest teraz bardzo popularny, zwłaszcza w kosmetykach. Lubię naturalne kosmetyki więc bym się skusiła.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo ciekawe, muszę poznać :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Najbardziej zainteresowało mnie serum do włosów i pomadka do ust.

    OdpowiedzUsuń
  19. Mnie ta seria zupełnie nie kusi, nie jestem fanką kosmetyków z CBD.

    OdpowiedzUsuń
  20. Miałam okazję wypróbować szampon i odzywkę do włosów. Teraz myślę o olejkach.

    OdpowiedzUsuń
  21. I love my CBD drops. Very interesting products.

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie miałam nic z CBD i jakoś nie ciągnie mnie do tego składnika w kosmetykach :)

    OdpowiedzUsuń
  23. interesting items, especially the lipbalm. i would like to give it a try.
    99j

    OdpowiedzUsuń

Witam!
Dziękuję za każdy komentarz!
Dodaj swojego bloga a na pewno go odwiedzę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Życiowa sałatka , Blogger