Ultradźwiękowy nawilżacz powietrza Deerma F600

 Hej!

Dziś mam dla Was świetny wpis, który mam nadzieję, że przeczytacie z przyjemnością. Sama go z czystą przyjemnością piszę. Jak to na życiową sałatkę przystało, dzisiejszy wpis będzie znów o czymś innym. Dziś przedstawię Wam pewne urządzenie w moim domu, które ostatnio używam namiętnie i chętnie. Opowiem Wam, dlaczego warto korzystać z takich urządzeń i kiedy warto to robić. Zapraszam na dzisiejszy wpis!


O nawilżaczu powietrza zaczęłam ostatnio jakoś tak częściej myśleć i zastanawiałam się nad jego zakupem. Może wiecie, może nie wiecie, ale śpiewam i lubię to robić. Dodatkowo staram się dbać o moje hobby i chodzę na zajęcia wokalne. Tam też zauważyłam, że mój głos brzmi lepiej, kiedy przebywam w obecności jakiegoś nawilżacza powietrza (akurat wtedy w pracy) lub gdy dobrze nawilżam gardło. I to faktycznie dawało niesamowite efekty.  Na co dzień w mieszkaniu mam suche powietrze i ono mi nie sprzyja. Dodatkowo ostatnio mieliśmy sezon grzewczy, a on wysusza powietrze okropnie.  Dodatkowo w moim mieszkaniu pojawia się coraz więcej roślin, a one również nie lubią suchego, męczącego powietrza.  Dlatego i dla nich takie urządzenie będzie świetną sprawą. 



Ultradźwiękowy nawilżacz powietrza Deerma F600

Ultradźwiękowy nawilżacz powietrza Deerma F600, który muszę przyznać, bardzo mnie zaciekawił swoim działaniem. Jak to zawsze u mnie bywa, zaczynam od opakowania. Więc i tu zacznę od wyglądu zewnętrznego tego produktu. Otrzymujemy go w kartoniku, gdzie znajdziemy dokładną instrukcję urządzenia oraz wszelkie informacje, które będą nam potrzebne. Dodatkowo je oraz dokładny opis urządzenia, znajdziemy na stronie. Wystarczy, że klikniecie podlinkowany link w tytule.  Sam nawilżacz powietrza wygląda bardzo ładnie, mimo swojej wielkości. Jest on dość duży, ale w niczym to nie przeszkadza. Dzięki temu więcej wody w nim zmieścimy i dłużej będzie działał. Wygląda bardzo elegancko, jest w białym kolorze, posiada eleganckie złote wykończenie na górze, które jest pokrywką naszego urządzenia. Przede wszystkim jest ono stabilne i się nie wywraca. Ogólnie cała budowa tego produktu została dobrze pomyślana. Nawilżacz powietrza jest bardzo intuicyjny. Łatwo się nalewa wodę do środka, zbiornik posiada aż 5l, więc nie trzeba jej co chwilkę dolewać. Obsługa panelu dotykowego również jest banalnie prosta. Cyfrowy wyświetlacz wygląda świetnie! Pokazuje nam również temperaturę powietrza. Można go wyłączyć jeśli chcemy nawilżacz używać także w nocy. Każdy da radę wybrać tryb oraz czas pracy nawilżacza. Przyciski są czułe i szybko reagują! Tryby pracy są trzy, a czas działania od godziny do dwunastu godzin. 





To, co najbardziej zaskoczyło mnie w tym nawilżaczu to fakt, że wlot powietrza został wyposażony w filtr węglowy. Dzięki temu woda zostaje oczyszczona. Filtruje  on szkodliwe substancje i zapobiega powstawaniu wewnętrznych zanieczyszczeń. Również po używaniu, nie mam problemu by zachować go w czystości. Łatwo się go czyści i domywa. 

Przed jednak używaniem należy przeczytać instrukcję obsługi. Pamiętajmy, że jednak urządzenie wypuszcza z siebie parę wodną. Dlatego też lepiej uważać na powierzchnie drewniane oraz takie, którym wilgoć może zaszkodzić. Trzeba mieć to na uwadze :)

Urządzenie to, tworzy taką przyjemną mgiełkę, którą rozpyla w wybranym pomieszczeniu. Nawilżacz jest całkowicie bez głośny.

Na co pomoże takie urządzenie?

Zauważyłam, że po regularnym używaniu tego nawilżacza, przestałam mieć problemy z suchym gardłem. Zdecydowanie lepiej mi się oddycha i lepiej się ogólnie czuję. Znikła również suchość oczu, a jednak przy moim codziennym stosowaniu soczewek, moje oczy już nie mają łatwo. Tak samo jak i usta, przestałam mieć problem ze spierzchniętymi ustami. Mam również wrażenie, ze poprawa stanu mojej skóry, może być spowodowana w pewnym stopniu właśnie odpowiednim nawilżeniem powietrza. Wiadomo, to nie całkowita jego zasługa, ale jednak w jakimś procencie myślę, że się do tego przyczynił. No i na wokalu jakoś śpiewa mi się lepiej. Widzę zdecydowaną poprawę i jestem bardzo zadowolona.




Polecam Wam! Jeśli macie podobne problemy co ja, to może wato zainwestować w nawilżacz powietrza, a to urządzenie spełniło moje oczekiwania. 


26 komentarzy:

  1. Mam nawilżacz, ale innej marki, muszę go w końcu użyć po długiej przerwie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie rozglądam się za nowym nawilżaczem, bo mój dotychczasowy odmówił współpracy :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę chyba zaopatrzyć się w taki nawilżacz.

    OdpowiedzUsuń
  4. Niedawno kupiłam sobie nawilżacz powietrza z funkcją fototerapii.

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie w pokoju z kolei mam wilgotne powietrze i używam sprzętów do pochłaniania :)

    rilseeee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie :D trzeba to jednak kontrolować bo nie mozna miec ani za sucho ani za wilgotno. U mnie w mieszkaniu straszna susza :(

      Usuń
  6. jak do tej pory jeszcze nie stosowałem. Może spróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ostatnio myślałam nad nawilżaczem, to jest dobra sprawa : )
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Taki nawilżacz powietrza to na pewno fajna sprawa :) Mi pewnie też by pomógł, mam non stop przesuszone oczy

    zofia-adam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Też zastanawiam się nad zakupem nawilżacza. W okresie jesienno-zimowym szczególnie by się przydał 😊

    OdpowiedzUsuń
  10. O warto się zastanowić nad zakupem :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Witam serdecznie ♡
    Wspaniała recenzja :) Bardzo ciekawy produkt. Przyznam, że jeszcze nie miałam okazji używać takiego nawilżacza, muszę koniecznie spróbować :)
    Pozdrawiam cieplutko ♡

    OdpowiedzUsuń
  12. Sama posiadam taki nawilżacz :)

    OdpowiedzUsuń
  13. swietne, przydalby mi sie do pracy :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Przydałby mi się w pokoju taki nawilżacz powietrza :D
    Chyba zastanowię się nad zakupem takiego produktu :D
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten nawilżacz to naprawdę dobra rzecz. W sezonie grzewczym ciągle wietrzę mieszkanie, bo powietrze faktycznie robi się suche.

    OdpowiedzUsuń
  16. Tej zimy zastanawiałam się nad nawilżaczem powietrza, przede wszystkim ze względu na monsterę. Na przyszłą zimę muszę już mieć coś na pewno 🙈

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja na szczęście nie potrzebuję nawilżacza, ale gdyby był w wersji zapachowej lub z ozonowaniem, to przemyślałbym sprawę. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Zastanawiam się nad zakupem takiego nawilżacza, wygląda ciekawie.
    Pozdrawiam ❤
    http://artidotum.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja na początek zaczęłam od kupna termometrów, które mierzą poziom nawilżenia w moim mieszkaniu. Okazało się, że zimą jest aż za wilgotno (mimo, iż jest sezon grzewczy), latem zbyt sucho. Optymalny poziom jest w okresie przejściowych pór roku. Jest to wina niewłaściwie wybudowanego bloku i tak zwanych mostków termicznych. Dodatkowo mam bardzo słoneczne mieszkanie, więc dla mnie taki nawilżacz powietrza byłby idealny, ale latem. Pochwalisz się kiedyś nam, jak śpiewasz? Sama uwielbiam śpiewać, ale jak to się mówi pod prysznicem!. :D

    OdpowiedzUsuń
  20. bardzo mądre podejście do sprawy :D JKa sama chętnie takie termometry nawilżenia sobie kupię :D Zapraszam do zakładki hobby lub na mój instagram lexaandra, gdzie w wyróżnionych relacjach można posłuchać kawałek mojego własnego utworu. bardzo zapraszam, ponieważ każda opinia, krytyka jest dla mnie ważna!

    OdpowiedzUsuń
  21. Na razie mam tylko oczyszczacz powietrza, ale i w nawilżacz będzie trzeba niedługo zainwestować :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Chętnie wypróbowałabym taki sprzęt :)

    OdpowiedzUsuń

Witam!
Dziękuję za każdy komentarz!
Dodaj swojego bloga a na pewno go odwiedzę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Życiowa sałatka , Blogger