Dywan winylowy w domu!

 Hej! 

Dziś mam dla Was kolejny pomysł, na fajną zmianę w mieszkaniu. Czasami wystarczy jeden dodatek, żeby zrobiło się przytulniej i od razu jakoś tak milej. Tym razem postawiłam na nowy dywan winylowy ze sklepu Dywanomat i powiem Wam, że to już mój kolejny dywan tego typu, więc nie jest to przypadkowy wybór, o moim wcześniejszym dywanie przeczytacie w tym wpisie. Miałam już okazję przekonać się, jak dobrze sprawdzają się u mnie na co dzień, dlatego bez większego zastanawiania postanowiłam wybrać kolejny, tym razem w zupełnie innym wzorze.


Piękny wzór, który odmienia wnętrze

Tym razem wybrałam dywan z motywem gałązek, kwiatów i ptaków w delikatnych, przygaszonych kolorach, które idealnie wpasowały się w moje wnętrze. Bardzo spodobało mi się to połączenie beżu, szarości i subtelnych różowych akcentów. Jest dekoracyjnie, ale nie przesadnie, a sam dywan świetnie komponuje się z moim salonem! Lubię takie dodatki, które przyciągają wzrok, ale jednocześnie nie przytłaczają całego pomieszczenia. No i właśnie za to lubię dywany winylowe, bo można znaleźć mnóstwo wzorów i dopasować coś do własnego gustu.

Dlaczego ponownie wybrałam dywan winylowy?

Przede wszystkim ze względu na praktyczność! Jeśli macie psa, to pewnie dobrze wiecie, że utrzymanie mieszkania w czystości bywa czasami wyzwaniem. Szczególnie kiedy w domu pojawia się szczeniak i dopiero uczy się czystości. U mnie dywan winylowy sprawdził się wtedy naprawdę świetnie, bo w razie zabrudzenia wystarczyło przetrzeć go wilgotną ściereczką. Nie musiałam martwić się o pranie, długie suszenie czy to, że zabrudzenie wsiąknie głęboko we włókna. To była dla mnie ogromna wygoda i właśnie dlatego nadal uważam, że przy psie jest to bardzo fajna opcja. I dodatkowo chronił panele.  Przy moim małym łobuziaku, taki dywan spisał się idealnie!






Teraz Leia jest już większa, ale wiadomo, że sierść, mokre łapki czy różne niespodzianki nadal mogą się zdarzyć.  Kto miał psa, ten wie, jak to bywa. Dlatego wolę mieć w domu coś, co łatwo wyczyścić i co dobrze znosi codzienne użytkowanie. Dywan winylowy jest odporny na wilgoć i plamy, nie ma tradycyjnego włosia, w którym zbiera się kurz, a jego pielęgnacja jest naprawdę prosta. To również ciekawa propozycja dla alergików, ponieważ taka powierzchnia nie sprzyja gromadzeniu się kurzu i roztoczy tak jak klasyczne, puszyste dywany. Idealnie sprawdzi się też pod stół jadalniany, gdzie zawsze coś może spaść lub się wylać.

Bardzo lubię produkty, które łączą ładny wygląd z funkcjonalnością. Nie chcę rezygnować z dekoracji w domu tylko dlatego, że mam psa, ale też nie mam ochoty spędzać połowy dnia na sprzątaniu. I tutaj dywany winylowe naprawdę się u mnie sprawdzają. Są łatwe w czyszczeniu, odporne na codzienne zabrudzenia, a do tego lekkie, więc w razie potrzeby można je bez problemu przenieść w inne miejsce.

Jeśli również szukacie dywanu, który będzie nie tylko ozdobą, ale też praktycznym dodatkiem do mieszkania, zajrzyjcie do sklepu Dywanomat. Wybór wzorów jest naprawdę duży, więc można znaleźć coś dla siebie. Ja po raz kolejny jestem bardzo zadowolona ze swojego wyboru i cieszę się, że mogłam trochę odświeżyć wystrój bez większych zmian. Jak się Wam podoba?


-------

współpraca

Komentarze

Wybrane dla Ciebie

instagram @lexaandra

Copyright © Życiowa sałatka