ANWEN WYGŁADZAJĄCA MGIEŁKA Z FILTRAMI UV DO WŁOSÓW

 Hej! 


Jak spędzacie ostatnie dni  sierpnia? Mam nadzieję, że ten weekend minął wam w bardzo przyjemnej atmosferze. Pogoda pięknie dopisała, to aż żal by było z niej nie skorzystać. Aż szkoda, że lato się kończy,  mogłoby trwać zdecydowanie dłużej. Osobiście bardzo lubię jesień, ale jakoś tak przeraża mnie to, że ten czas tak szybko leci. Dziś zapraszam Was na recenzję naprawdę fajnego kosmetyku!



I u mnie jednak jeszcze z tego lata nie uciekamy. Dziś zapraszam Was na recenzję kosmetyku, który znalazłam w pudełku Pure Beauty - Summer Girl. To naprawdę obfite pudełko, które zawierało w sobie ogromną ilość świetnych kosmetyków. Jeśli jeszcze nie widzieliście zawartości tego pudełka, to zapraszam Was do TEGO wpisu. A teraz zapraszam na recenzję.



ANWEN WYGŁADZAJĄCA MGIEŁKA Z FILTRAMI UV DO WŁOSÓW

Opakowanie

Mgiełka zamknięta jest w poręcznej butelce z atomizerem, dzięki czemu bardzo łatwo można ją rozpylić na włosy.  Fajnie, że atomizer rozpala dość dużą chmurkę produktu, co pozwala opatulić całe włosy i ma to wpływ na wydajność. Opakowanie jest lekkie i wygodne, więc spokojnie można wrzucić ją do torby i zabrać ze sobą na wyjazd czy na plażę i ze mną pojechało nad morze. Wizualnie bardzo mi się spodobała ta butelka, taka minimalistyczna, z przyjemnym kolorem.  Wszystko jest czytelne na opakowaniu. Ogólnie opakowanie super.

Zapach

Zapach jest zdecydowanie jednym z większych plusów tego produktu. Jest słodki, lekko świeży i bardzo wakacyjny, taki trochę kojarzący się z letnim wyjazdem i słońcem. Nie jest ciężki ani przesadzony, ale na włosach jest wyczuwalny jeszcze przez jakiś czas po użyciu. Bardzo lubię takie kosmetyki do włosów które poza samym działaniem dają też trochę przyjemności podczas używania, choć zapach ten dość szybko się ulatnia.

Konsystencja

Mgiełka ma lekką, płynną konsystencję i łatwo rozprowadza się na włosach. Nie jest typowo wodnista, czuć że ma w sobie trochę bardziej pielęgnującą formułę, ale też bez przesady. Trzeba jednak uważać z ilością, bo przy większej ilości może delikatnie obciążyć włosy, szczególnie jeśli są cienkie, tak jak moje. Wtedy wystarczy po prostu uważać z tą ilością. . Przy odpowiedniej ilości sprawdza się bardzo dobrze i nie daje efektu tłustych czy posklejanych pasm. Włosy po aplikacji są bardziej śliskie i łatwiej je rozczesać.

Działanie

Mgiełka bardzo fajnie wygładza włosy i sprawia, że wyglądają na bardziej zadbane, przy moich cienkich włosach sprawdza się to idealnie. Teraz latem moje włosy są jeszcze bardziej przesuszone i wyginają się w każdą strone, a ta mgiełka daje rade je ujarzmić.  Po użyciu są miękkie, bardziej błyszczące i mniej się puszą. Podoba mi się też to że nie jest to tylko kosmetyk do stylizacji, ale dodatkowo chroni włosy przed promieniowaniem UVA i UVB oraz wiatrem. Przy letniej pielęgnacji jest to dla mnie bardzo fajny dodatek, szczególnie kiedy spędzamy dużo czasu na słońcu. Włosy nie wyglądają po niej na suche i takie sianowate, a przy okazji łatwiej je rozczesać. Najbardziej lubię ją właśnie wtedy kiedy moje włosy potrzebują szybkiego wygładzenia i trochę dodatkowej ochrony. Polecam!


Dajcie znać, czy znacie ten kosmetyk!


----------

współpraca

Komentarze

Wybrane dla Ciebie

instagram @lexaandra

Copyright © Życiowa sałatka