Skin Food - ratunek dla suchej skóry

Hej! 


W okresie zimy strasznie przesusza mi się skóra, nie tylko na twarzy, ale także na moim ciele. Często bywa tak, że moje łokcie, ręce są mocno przesuszone. A to sprawia dyskomfort i przeszkadza w codziennym życiu. Skin Food od Weleda przygotował dla nas 100% krem naturalny. Intensywnie nawilżający i odżywiający skórę. Do miejscowego nawilżania najbardziej przesuszonych miejsc na naszym ciele. Czy więc krem do wszystkiego, faktycznie jest taki dobry?


Skin food jest z całą pewnością produktem wyjątkowym i wartym uwagi. Zielona tubka istnieje prawie 100 lat! W produkcie znajdziemy ekstrakty i oleje roślinne najwyższej jakości. Odpowiednio wybrane, wyselekcjonowane, wysokowartościowe! Nie miałam o tym pojęcia, ale skin food używają również celebryci i makijażyści na całym świecie. Jest produktem uniwersalnym! Świetnie się sprawdza w pielęgnacji skóry twarzy, dłoni, ust, łokci i stóp. Bogate i naturalne formuły natychmiastowo radzą sobie z bardzo suchą, popękaną oraz napiętą skórą.  Przywraca równowagę skórze i koi drobne otarcia. Krem może być stosowany na dzień i na noc. IDEALNIE NADAJE SIĘ POD MAKIJAŻ.  Może być używany do podstawowej pielęgnacji przez całą rodzinę (w tym dzieci od 3 r. życia) 

 Bonus: Skin Food może być użyty jako odżywcza maseczka do twarzy lub jako kompres na stopy lub dłonie. 

Wszystkie produkty Weleda posiadają certyfikat NATRUE.

SKIN FOOD - 100%



Moja opinia:

Zieloną tubkę, wyciągamy z równie zielonego kartonika. Kolor zielony opakowania jest intensywny, mocno rzucający się w oczy. To bardzo charakterystyczna zieleń, o której nie da się tak łatwo zapomnieć. Zresztą, zieleń to piękny kolor.Ogólnie grafika jest bardzo prosta, ale dzięki temu całość zyskuje na estetyce i czytelności. Intensywny kolor sprawia, że nasz umysł dobrze zapamięta produkt podświadomie. Mamy tu tubeczke, która jest wygodna w użyciu i bardzo higieniczna. Plastik jest dość miękki, dlatego nie mam problemu z jego ściśnięciem podczas wydobywania kremu. Mały otwór pozwala nam dozować produkt w odpowiedniej ilości. Fajnie, że zrezygnowano tu z zakrętki i postawiono na otwarcie typu klik. To mega wygodne rozwiązanie, szczególnie w podróży, a ten krem warto jest mieć przy sobie, o czym opowiem Wam za chwilkę. Ogólnie do opakowania nie mam żadnych zastrzeżeń. Jest solidne, wygodne, funkcjonalne i ładne.
Tubka ma 30ml, ale jest to produkt bardzo wydajny. Opakowanie dzięki temu jest małe i łatwo jest je zmieścić do torebki, czy nawet plecaka.

Konsystencja jest bardzo gęsta. Posiada delikatnie żółtawy odcień, który nie pozostaje jednak na skórze. Mimo swojej gęstości zachowuje kremową formułę, która bardzo przyjemnie rozprowadza się po skórze. Szczególnie jeśli zadziała na krem ciepło naszych dłoni. Ma naprawdę fajną masełkową konsystencję. Warto więc nie przesadzać z ilością produktu, który nakładamy na twarz. Niewielka ilość, bardzo dobrze się wchłania w skórę. Ona wręcz wpija ten krem. Formuła jest treściwa, bogata, konkretna.


Krem faktycznie się wchłania , ale jednak pozostawia na skórze delikatną powłoczkę, która sprawia, że delikatnie się świeci, ale nie jest lepka! Zaryzykowałam i sprawdzałam ten krem jako bazę pod makijaż. Nakładałam bardzo delikatną warstwę, chwilkę odczekiwałam i później nakładałam gąbeczką podkład. Skóra wyglądała bardzo naturalnie, podkład stapiał się w jedność z tą warstwa. Przyjemnie się zaskoczyłam. To raczej opcja na zimę. Latem krem ten pod makijaż mógłby być jednak za ciężki.

Jeśli chodzi o zapach produktu, to jest on konkretny. Cytrusowy, świeży, intensywny. Zostaje jeszcze jakiś czas po aplikacji produktu. Szczególnie polecam dla fanów, właśnie takich cytrusowych zapachów. Podoba mi się. Bardzo ciekawy.



Czy krem faktycznie może być wielofunkcyjny i czy może nadawać się do różnych partii ciała? Jasne, że tak. Ogólnie ten krem stosuję na kilka sposobów. Jeśli chodzi o twarz, to uwielbiam robić z niego maseczkę na noc. Nie zapycha mnie, nie powoduje wyprysków, czy innych nieprzyjemności. Gdy czuję, że moja skóra zaczyna się przesuszać, wtedy chętnie po niego sięgam. Zazwyczaj nakładam go na nos i na okolicę policzków i czoła. Dzięki temu uzyskuję fajne nawilżenie, uelastycznienie skóry i ogólną jej poprawę. Krem faktycznie mocno nawilża naszą skórę. Po takim zabiegu skóra wygląda naprawdę dobrze. Gładka, delikatna, jedwabista. Stosuję taką maseczkę raz, na jakiś czas. Obawiam się, że przy codziennym używaniu, mógłby jednak skórę nieco zapchać. Wolę nie ryzykować. Na co dzień, wole jednak lżejsze kremy.

Za, to jeśli chodzi o jego zastosowanie do innych części ciała, to po prostu bomba! Krem ten świetnie sprawdza się przy przesuszonych miejscach na ciele. Jeśli tak jak ja, macie problem z przesuszającymi się wierzchami dłoni i przestrzeniami między palcowymi, to w końcu będziecie mogli zapomnieć o tym problemie. Pamiętajmy, powoli wkracza do nas zima i nawilżajmy nasze ciało, jak najlepiej potrafimy, za nim będzie za późno. Krem też super sprawdził się na pękające pięty. Jestem zaskoczona, że taka 30 ml tubeczka, starcza na tak dużo użyć, w tak różnorodnych kombinacjach. Z chęcią zaopatrzę się na ostrzejszą zimę w jeszcze jedną tubkę i będę go stosować jako mocno nawilżający i regenerujący krem do dłoni.

Krem jest naprawdę ciekawy i warty wypróbowania, jednak musicie sami popróbować, w jakich partiach waszego ciała sprawdzi się najlepiej! Dajcie znać, czy znacie ten krem!

29 komentarzy:

  1. Miałam podobny krem, ale do ciała. Tez był bardzo treściwy :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Krem do ciałam miałam i był fajny.

    Zapraszam do mnie
    www.natalia-i-jej-świat.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. dla mnie pod makijaż był trochę zbyt konkretny, mimo suchej skóry, ale bardzo go polubiłam - właśnie za tę konkretność i odżywczość!

    Jak już widziałaś, też dziś o nim napisałam :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nie mam suchej skóry, ale wiem komu ten krem może pomóc. 😊

    OdpowiedzUsuń
  5. It looks like a great cream. And I like Weleda very much.

    Kisses

    OdpowiedzUsuń
  6. Dużo dobrego słyszałam o kremach tej marki, ale nie miałam jeszcze okazji ich wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię cytrusowe zapachy więc może się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo mnie zachęciłaś do kupna tego kremu. Słyszałam już o nim i miałam go na swojej liście, ale ta recenzja jeszcze bardziej mnie przekonała. Akurat moja skóra jest teraz przesuszona i szukałam jakiegoś balsamu a tu ten krem!:) Moja skóra na ciele aż się o niego prosi:) Jest też wersja light, która podobno też jest świetna.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Ładny zapach, lubię takie i to prawda że o tej porze roku nasze stopy cierpią.
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam go
    Jak znam życie, to cerę by mi napewno zapchał, za to na dłonie i stopy bym to użyła, ,szczególnie że zapach mógłby mi się spodobać 😃
    Pozdrawiam
    Lili

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja w zime walcze z sucha skóra rąk

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie znam tego kremu przyznam szczerze ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo dużo pozytywnych opinii czytałam na temat tego kremu i sama chętnie bym spróbowała :) cudowne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Myślę, że najchętniej używałabym go w formie maseczki na noc. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zupełnie nie znam tego produktu, nie znam tej marki, ale bardzo mnie zaciekawiłaś swoim wpisem :)

    OdpowiedzUsuń
  16. mam teraz ten problem, strasznie przesuszają mi się dłonie ;/ także ciszę się, że natrafiłam na Twój post :)
    świetna jakość ujęcia!

    OdpowiedzUsuń
  17. Thanks for your review. This product looks great. Have a nice day. Best regards Jana

    OdpowiedzUsuń
  18. Podoba mi się uniwersalność tego kremu :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jeśli faktycznie działa tak cudownie, to ma szansę zostać moim hitem tej zimy. Na pewno zakupię i przetestuję :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie znałam dotąd, ale chyba się zaopatrzę :)
    dusiiiak.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Takie kremy to ja lubię, będę musiała zainwestować w niego

    OdpowiedzUsuń
  22. Takie gęste konsystencje u mnie wchodzą w zimę :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Piękne zdjęcia <3 Lubię takie kremy, więc chętnie go wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  24. dużo dobrego tym słyszałam :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Muszę w końcu poznać tę markę :) Lubię takie uniwersalne, a zarazem skuteczne produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Zastanawiam sie nad nim mocno ostatnio, bo mam bardzo suche dlonie. ALe na razie wybralam cos z Dr organic. :) Moze nastepnym razem .

    OdpowiedzUsuń

Witam!
Dziękuję za każdy komentarz!
Dodaj swojego bloga a na pewno go odwiedzę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Życiowa sałatka , Blogger