PHENOMÉ KREM NAWILŻAJĄCY DO CERY ODWODNIONEJ I SUCHEJ

Hej! 

 Jak tam Wasza skóra latem? Czy wasze ciało dobrze znosi takie upały, czy może macie tak samo, jak ja i wasza skóra staje się okropnie przesuszona? Walczę z tym jak mogę i ostatnio, pomógł mi w tym bardzo fajny krem LUSCIOUS hydrating cream. Muszę przyznać, że dosłownie uratował mi skórę! I już Wam opowiadam dlaczego. Zaparzam serdecznie do dalszej części wpisu!



LUSCIOUS hydrating cream



Aksamitny i bogaty krem do codziennej pielęgnacji skóry suchej i bardzo suchej, opracowany na bazie ekologicznych wód roślinnych, organicznych olejów oraz naturalnych ekstraktów. Intensywnie nawilża, wiąże wodę w naskórku, tworzy długotrwałe rezerwy wilgoci, likwidując odczucie spięcia i dyskomfortu. Drobne linie i nierówności ulegają wygładzeniu, skóra zostaje pobudzona do regeneracji, zabezpieczona przed aktywnością wolnych rodników. Wzmocniony płaszcz lipidowy chroni przed utratą wilgotności oraz negatywnym działaniem czynników środowiska zewnętrznego. Skóra odzyskuje równowagę, staje się elastyczna, gładka i miękka w dotyku, zachwyca naturalnym blaskiem i witalnością.



Moja opinia:

Opakowanie: Właściwy produkt zapakowany został w bardzo ładny kartonik. Z wyglądu jest naprawdę prosty, minimalistyczny, przyjemny dla oka. To właśnie na nim znajdziecie wszystkie potrzebne informacje. Polecam jednak zajrzeć na stronę producenta, tam wszystko zostało przepięknie i jasno opisane. Ogólnie strona zachęca do zostania na dłużej. Z kartonika wyciągamy słoiczek, który wykonany został z ciemnego szkła. To pomoże ochronić nasz produkt, przed promieniami słonecznymi. Taki słoik to opakowanie higieniczne, łatwe w użytkowaniu. Prezentuje się naprawdę elegancko. Bardzo prosto, klasycznie. Słoiczek kryje w sobie 50 ml kremu. Opakowanie jest czyste, estetyczne, proste i czytelne. Zawiera na sobie wiele informacji, do których możemy zawsze szybko wrócić. Są one zrozumiałe i nie znikają podczas użytkowania.

Konsystencja: Bardzo przyjemnie mnie zaskoczyła konsystencja tego kremu. Zaskoczyła mnie tym, jak pięknie zrównoważono delikatność kremu, z treściwym środkiem. Jej aksamitność pozwala na przyjemną aplikację produktu na naszą skórę. Krem jednak jest też równie gęsty i konkretny. Dzięki czemu mam faktycznie uczucie, że używam kremu, który coś ze skórą zrobi. To raczej tłusty krem, który wchłonie się w waszą skórę. Wpije się w nią i da od razu przyjemne uczucie ulgi. Te uczucie docenią osoby, które posiadają bardzo suchą skórę. Będą zachwycone tą różnicą, którą od razu poczują. Raczej stosuję ten krem na noc, ale myślę, że na dzień też by się sprawdził. Szczególnie w mniejszej ilości. Ogólnie na uwagę zasługuję wydajność tego kremu. Dzięki swojej niebanalnej konsystencji starczy wam na dwa miesiące stosowania. Chyba że wasza skóra jest bardzo wymagająca i lubicie mocno się kremować. Krem zostawia delikatną powłoczkę na naszej skórze, ale się nie lepi.



Zapach: Naturalny, przyjemny, łagodny dla nosa. To delikatny ziołowy zapach, który z całą pewnością zyska sobie fanów. Więc jeśli lubicie takie naturalne, ziołowe zapachy to będziecie zachwyceni. Zapach unosi się w powietrzu podczas aplikacji, ale gdzieś tam po chwili się ulatnia i znika.  

Efekty: I przejdźmy do efektów miesięcznego, a nawet więcej niż miesięcznego stosowania produktu.Tak jak już wspomniałam na samym początku posta, posiadam cerę bardzo suchą, która niestety jest odwodniona. Oczywiście staram się dbać o dietę i nawodnienie od środka, ale też muszę zadziałać od zewnątrz. Krem Luscous zachwyca wręcz swoim składem. Znajdziecie go tutaj! Składniki aktywne, które są zawarte zostały w kremie zachwycają. Między innymi znajdziemy tam wody roślinne: aloesowa, migdałowa, cytrynowa, różana, sok aloesowy, olejek z róży damasceńskiej, masło shea, ekstrakt z owoców goji, fitoskwalan, kwas hialuronowy, olej jojoba, olej z oliwek, ekstrakt z róży, ekstrakt z passiflory, wyciąg z nagietka. Naprawdę jest tego ogrom i ten ogrom wcale nie jest przesadzony. Każdy z tych składników ma swoją ściśle określoną rolę, która jest widoczna po stosowaniu produkt.

Skóra została widocznie nawilżona. Znikły suche skórki, z którymi się borykałam przez naprawdę długi czas. Cera stała się świetlista, jędrna i zyskała takiego zdrowego połysku. Gładka w dotyku skóra cieszy mnie, gdy tylko ją dotykam. Na tak przygotowaną skórę można nałożyć makijaż i cieszyć się pięknym wykończeniem. Krem przedłuża trwałość makijażu. Osobiście lubię nakładać go na noc. Wtedy wszystkie te aktywne składniki mają idealne pole do popisu. Rano, gdy się budzę, skóra nie jest taka szorstka jak zazwyczaj. Widze znaczną poprawę na mojej skórze. Zdecydowanie wygląda lepiej, a przesuszenia znikły. Idealnie nada się dla osób nie tylko z cerą przesuszoną, suchą, odwodnioną. Każdy powinien docenić jego dobroczynne działanie.



To moje pierwsze spotkanie z tą marką. Bardzo udane i polecam chętnie dalej!

19 komentarzy:

  1. Chętnie wypróbuję ten krem, jest w sam raz dla mojej cery :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O to świetny krem dla mojej córki!, ma dość suchą cerę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety nie mój typ skóry, ale ciesze się, że u Ciebie się sprawdziło :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Słyszałam już o tym kremie i moja cera uwielbia takie nawilżające produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Znam ten kremik, jest w porzadku. Bardzo treściwy, ale zapach bardzo mocny

    OdpowiedzUsuń
  6. Moja mama używa tego kremu i jest zadowolona z efektów. Przedewezystkim chwali go za nawilżenie i odżywienie skóry

    OdpowiedzUsuń
  7. Zdecydowanie krem dla mnie! Mam ten sam problem co Ty. Do tej pory nie znalazłam produktu, który uporałby się z przesuszoną skórą i odpowiednio ją nawilżył, więc koniecznie muszę wypróbować ten. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. co prawda nie do mojej skóry, ale i tak byłabym z nim zaintersowana ;) Czasme przyda mi się takie turbo nawilżenie i odżywienie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Myslę że ten krem może być dobrym wyborem dla mnie. Mam strasznie przesuszoną skórę

    OdpowiedzUsuń
  10. Niestety aloes często mnie uczula, więc trochę obawiałabym się tego kremu.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie znam tej marki, pierwszy raz widzę ten kosmetyk, ale ważne, że Twoje wrażenia po stosowaniu są pozytywne :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie do mojej cery, ale kto wie może kiedyś z ciekawości wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wypróbuję przy najbliższej delegacji. Wtedy zawsze mam przesuszoną skórę :(

    OdpowiedzUsuń

Witam!
Dziękuję za każdy komentarz!
Dodaj swojego bloga a na pewno go odwiedzę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Życiowa sałatka , Blogger